Większa część preparatów zalecana do wczesnych zabiegów powschodowych zbóż ozimych, ale też rzepaku charakteryzuje się działaniem doglebowym. Zaleca się je stosować, kiedy chwasty są bardzo młode - od wschodów do pierwszej pary liści właściwych. Co ważne mimo zastosowania powschodowego potrzebują one dobrze uwilgotnionej gleby, ale z tym jest poważny problem.

- Ostatnio wystąpiły opady na przeważającym obszarze kraju, co może poprawić wschody dotychczas zasianych zbóż ozimych. Jeśli wschody są nierównomierne, a zróżnicowany stan roślin uniemożliwia wykonanie zabiegu chwastobójczego określonym herbicydem, który może wywołać uszkodzenia zbyt słabo rozwiniętych roślin, wtedy należy albo wybrać bardziej bezpieczny środek (którego fitotoksyczne działanie na rośliny uprawne nie zależy tak silnie od fazy rozwojowej roślin) albo po prostu zaczekać na poprawę sytuacji - radzi w rozmowie z portalem farmer.pl prof. Zenon Woźnica z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Wówczas jak radzi specjalista, zabieg opryskiwania należy wykonać później - tym samym herbicydem, jeśli to dopuszczalne w etykiecie-instrukcji lub innym herbicydem, przeznaczonym do zabiegów późnojesiennych.