Ogromnym problemem na rynku środków ochrony roślin jest wzrastająca z roku na rok ilość fałszywek. Handel w sieci, zdaniem niektórych, może przyczynić się do pogłębienia tego procederu, ale nie musi. Ponadto przez Internet trudniej niż w sklepie zagwarantować, że nabywca środków ochrony roślin jest pełnoletni i ukończył niezbędne szkolenia.

Zdaniem prof. Marka Mrówczyńskiego z IOR PIB sprzedaż środków ochrony roślin za pośrednictwem Internetu, czyli na odległość, należy dokładniej określić.

- Należy doprecyzować warunki, które zabezpieczą prawidłowość handlu i wykluczą nielegalny obrót fałszywymi środkami ochrony roślin. W opracowaniu warunków handlu przez Internet, należy uwzględnić wzory istniejące już dla farmaceutyków - uważa prof. Mrówczyński.

Obecnie art. 25 ust. 3 pkt 5 projektu ustawy brzmi: w przypadku składania oferty zawarcia umowy na odległość, w rozumieniu przepisów o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, dotyczącej zbycia środka ochrony roślin, umieszczać w ofercie zbycia tego środka informację, że nabycia środków ochrony roślin mogą dokonywać jedynie osoby:
a) pełnoletnie,
b) posiadające kwalifikacje wymagane od osób nabywających środki ochrony roślin określone w art. 28.

Jeśli chodzi o ogólne informacje odnośnie wymaganych kwalifikacji, to chodzi o ukończone szkolenia, przez osobę, która chce zakupić pestycyd. Tylko jak je zweryfikować?

Podobał się artykuł? Podziel się!