- W projekcie ustawy, należy jednoznacznie zapisać, że środki ochrony roślin można stosować w dawkach obniżonych, dzielonych oraz łącznie z innymi agrochemikaliami, wyłącznie na odpowiedzialność stosującego środki ochrony roślin oraz doradcy. Ten jednoznaczny zapis, będzie zgodny z Dyrektywą 2009/128/WE - uważa prof. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu komentując rozwiązania dla rządowego projektu ustawy o środkach ochrony roślin.

Jak uważa prof. Mrówczyński przepisy są niejednorodne w Polsce. - Brak jest jednoznacznych przepisów o łączeniu agrochemikaliów - dodaje profesor.

Zdaniem eksperta nie można mówić w tym wypadku, że jak czegoś nie uregulowano to znaczy, że jest dozwolone.
- Bo co będzie, gdy inspektorzy PIORIN będą różnie interpretować prawo - pyta prof. Marek Mrówczyński.

Ustawa o środkach ochrony roślin została przyjęta przez Sejm po trzecim czytaniu. Sejm zgodził się na siedem poprawek, które zostały zaproponowane podczas drugiego czytania. Obecnie sprawy, które były związane z dopuszczaniem do obrotu, obrotem, stosowaniem i kontrolą środków ochrony roślin są uregulowane w ustawie z 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin. Nowa ustawa, która zastąpi dotychczasową, wdraża do polskiego prawa unijne przepisy. Ustawę przekazano prezydentowi i marszałkowi Senatu.