Badanie zostało przeprowadzone przez Bayer CropScience i agencję badawczą Kleffmann & Partner. Przeprowadzono je wśród 400 respondentów profesjonalnie zajmujących się produkcją roślinną (300 rolników i 100 sadowników). Gospodarstwa miały zróżnicowaną powierzchnię (rolne - do 50 ha, 50-200 ha i powyżej 200 ha, a sadownicze – do 6,99 ha, 7 ha i więcej).

Jakie pytania padały w badaniu? Na przykład czy przy wyborze środka zwraca się uwagę na jego szkodliwość dla owadów pożytecznych w tym pszczół? Okazuje się, że w wypadku uprawiających rzepak aż 95 proc. respondentów zwraca na to uwagę, a w wypadku sadowników 91 proc.

Jak zdaniem rolnika można ograniczyć niekorzystne oddziaływania insektycydów na środowisko w tym pszczoły? Wśród rolników przestrzega 16 proc. instrukcji-etykiety (prewencji), nie wykonuje zabiegów w czasie kwitnienia – 4 proc., 38 proc. stosuje środki nie działające na pszczoły, a 33 proc. pryska wieczorem, kiedy pszczoły już nie latają.

Świadomość rolników co do odporności agrofagów zależna jest w dużej mierze od wielkości gospodarstwa które prowadzą. Generalnie im większe tym większa świadomość w tej kwestii i działania mające na celu zminimalizowanie skutków problemu. Zapytani jak rozumieją odporność odpowiadają, że jako za częste stosowanie oprysków 39 proc., 19 proc. agrofag nie poddaje się, 16 proc. – środek kiedyś działał a obecnie nie działa, 11 proc. nieskuteczność wykonania zabiegu, 8 proc. – brak rotacji wykonywania zabiegu.

Jeśli chodzi o konkretne przypadki spotkania się farmerów z problemem odporności odpowiadają oni spontanicznie że są to miotła zbożowa – 41 proc., słodyszek rzepakowy – 21 proc., mszyca – 15 proc, wyczyniec polny- 13 proc., stonka ziemniaczana – 10 proc.

Jak rolnicy radzą sobie z odpornością? Przeważnie stosując ponowny oprysk, rotację środków, albo nie widzą potrzeby aplikacji żadnych środków.

Jako pozytywne konsekwencje aplikacji pestycydów wymieniają: 26 proc. – dobra, wysoka jakość, 15 proc. – ładny plon, 8 proc. – zdrowy plon. Jako negatywne? 33 proc. – pozostałości po środkach, 18 proc. – zanieczyszczenie środowiska.

Praktycznie wszyscy badani rolnicy prowadzą obecnie ewidencję zabiegów chemicznych. 43 proc. notuje to w zeszycie pól, 42 proc. – w książce ewidencji zabiegów, a tylko 5 proc. korzysta programów komputerowych.

Jako środki ochrony osobistej rolnicy najczęściej korzystają z rękawic ochronnych - 82 proc., maski przeciw oparów – 76 proc., obuwie gumowe – 67 proc. Trzeba zaznaczyć jednak, że deklaracja nie zawsze może iść w parze z rzeczywistością.