Wysoka wilgotność, częste opady stworzyły dogodne warunki do rozwoju zgnilizny twardzikowej, powodowanej przez Sclerotinia sclerotiorum. Na plantacjach choroba wystąpiła mimo ochrony fungicydowej, którą stosuje się w fazie opadania pierwszych płatków kwiatowych rzepaku.

Powodem takiego stanu prawdopodobnie jest fakt, że tegoroczne rzepki za sprawą warunków pogodowych w fazie kwitnienia były ok. 5 tygodni. Natomiast substancje czynne preparatów utrzymują swoje działanie zwalczające przez okres ok. 3 tygodni.

Trudno było zatem trafić z terminem zwalczania, bo zastosowanie oprysku preparatem zbyt wcześnie nie chroniło już pod koniec okresu kwitnienia. Z kolei zbyt późny zabieg nie niszczył w pełni patogena będącego w tkankach roślin rzepaku. W tym sezonie warunki pogodowe po kwitnieniu rzepaku sprzyjały rozwojowi choroby, a stosowana ochrona fungicydowa nie działa na sklerocja znajdujące się w glebie.

Zmniejszyć nasilenie patogena występującego w glebie można poprzez stosowanie preparatów nad-pasożytniczych, czyli takich dla których to sklerocja grzybów z rodzaju Sclerotinia są żywicielem. W tym celu stosuje się preparaty biologiczne zawierające Coniothyrium minitans, grzyba który na nich pasożytuje.

Coniothyrium minitans niszczy ściany komórkowe swojego żywiciela i jednocześnie wydziela makrolidy hamujące rozwój grzybni patogena. Tym samym ograniczona jest jego zdolność do porażania roślin. Grzyb degraduje też toksyczny dla roślin kwas szczawiowy produkowany przez grzybnię Sclerotinia.

Preparaty zawierające C. minitans stosuje się na glebę po zbiorze rzepaku, przed siewem lub bezpośrednio po siewie. Dobrze jest płytko, wymieszać je z glebą na głębokość 10–15 cm, dla lepszego ich rozmieszczenia. Ochronę biologiczna stosuje się zapobiegawczo, co nie zwalnia z konieczności późniejszego stosowania preparatów fungicydowych w trakcie wegetacji, w fazie opadania pierwszych płatków rzepaku.

Podobał się artykuł? Podziel się!