Stosując w gospodarstwach przeróżne agrochemikalia, najczęściej skupiamy się na wybranej do zabiegu substancji czynnej. Od niej oczekujemy specyficznego działania w postaci wizualnego efektu na polu. Należy jednak mieć świadomość, że o skuteczności zabiegu ochroniarskiego decyduje dużo więcej czynników, w tym także jakość używanej do oprysków wody, która jest rozpuszczalnikiem. A jak wiadomo we wszelakich reakcjach chemicznych cechy rozpuszczalnika mają istotne znaczenie. O przydatności wody do oprysków w największym stopniu decydują dwa parametry: pH (odczyn) wody i jej twardość, czyli zawartość jonów zasadowych (głównie dwuwartościowych) Ca, Mg, Mn i Fe.

TWARDA WODA W OPRYSKIWACZU

We wszystkich laboratoriach do analiz chemicznych używa się wody destylowanej. Jest to woda pozbawiona metodą destylacji soli oraz innych substancji w niej rozpuszczonych. My jednak nie mamy praktycznie możliwości, by taką wodą wykonywać opryski. Tymczasem przeciętna woda, z jakiej korzystamy, jest wodą twardą, czyli taką, która w swoim składzie ma dużą ilość głównie związków wapnia i magnezu.

W Polsce stopień twardości wody określa się albo w stopniach niemieckich (dGH) lub w mg CaCO3 w 1 l wody.

W każdym przypadku, jeśli wynik analizy opisuje wysokie stężenie jonów zasadowych, to taka woda ogranicza działanie środków chemicznych. W szczególności dotyczy to tych preparatów, które mają postać soli (np. popularne 2.4 D, dikamba czy glifosat). Sole w środowisku wodnym ulegają zjawisku dysocjacji na część kationową i anionową. Część anionowa łączy się z kationami Mg2+ oraz Ca2+, prowadząc do wytworzenia się substancji o słabszej aktywności bądź całkowicie jej pozbawionej. Twardość wody ma także silny wpływ na jej napięcie powierzchniowe. Krople cieczy opryskowej o dużym napięciu powierzchniowym spływają z liści lub nawet odbiją się od nich. W każdym przypadku negatywne działanie opisanych zjawisk prowadzi do spadku skuteczności wykonywanego zabiegu. Dla przykładu można przytoczyć badania naukowe przeprowadzone przez ZDD Brody w latach 2002-2003 nad wpływem jakości wody na niszczenie perzu glifosatem (użyto Roundup 360 SL w dawce 2l/ha). Według tych badań skuteczność herbicydu w warunkach twardej wody wynosiła zaledwie 33 proc., natomiast przy stosowaniu wody miękkiej efektywność zwiększyła się do 89 proc. W przypadku glifosatu dobrym też rozwiązaniem jest dodawanie do przygotowanego roztworu siarczanu amonu. W twardej wodzie jony siarczanowe łączą się z kationami wapnia, tworząc słabo rozpuszczalny siarczan wapniowy (dezaktywując tym jony wapniowe). Związek ten na powierzchni liści wytrąca się w postaci kryształów, które nie blokują przedostawaniu się glifosatu do wnętrza tkanek.