Jakość wody jako rozpuszczalnika używanego do sporządzania cieczy roboczej oprysków ma ogromne znaczenie. Przede wszystkim znać trzeba jej dwa parametry odczyn oraz twardość. W zbyt twardej wodzie większość pestycydów (głównie herbicydów) działa gorzej. Przede wszystkim dotyczy to tych preparatów, które formułowane są w postaci soli. Rozpuszczalne sole w środowisku wodnym dysocjują (rozpadają się na jony). Jony te mogą wiązać się ze jonami Ca2+ i Mg2+ (duża ich ilość jest w wodzie twardej), prowadząc do wytworzenia związków o zdecydowanie słabszej aktywności bądź całkowicie nierozpuszczalnych. Im więcej tych jonów w wodzie (im twardsza woda) tym więcej cząstek ulega dezaktywacji. Najbardziej wrażliwe na jakość wody są preparaty oparte na glifosacie, 2,4-D, dikambie, MCPA, bentazonie czy nikosulfuronie.

W przypadku dysponowania zbyt twardą wodą i jeśli nie mamy możliwości pobrania wody z innego ujęcia, istnieje kilka możliwości na ograniczenie negatywnego działania twardej wody na skuteczność oprysku. Jednym ze znanych sposobów to dodatek siarczanu amonu do roztworu z glifosatem. Można także zredukować ilość wody używanej do zbiegów do minimum (oczywiście w granicach możliwości), zwiększyć dawkę środka (do maksymalnej) lub po prostu wybrać do oprysku preparat mniej wrażliwy na jakość wody.

Jeśli chodzi o pH wody, optymalny zakres mieści się w przedziale pH 5-7. Są jednak substancje, które gorzej działają w środowisku lekko kwaśnym. Przykładowo dimetoat (substanacja czynna insektycydów) lepiej rozpuszcza się w lekko zasadowym odczynie.

Kolejna sprawa do temperatura wody używanej do oprysków. Woda nie może być zbyt zimna (nie może być niższa jak 10-12°C). Przed każdym zabiegiem powinna być lekko podgrzana zwłaszcza jeśli do cieczy roboczej dodajemy mocznik (powoduję dodatkowe ochładzanie się cieczy). Do podgrzewania wody w cieplejszych miesiącach w mniejszych gospodarstwach można wykorzystać plastikowe zbiorniki czy beczki.