Farmer z powiatu pułtuskiego, wpis nr 3

Niestety, przez opóźnienia spowodowane niesprzyjającą pogodą nie udało mi się wykonać zabiegu skracania we wcześniejszych etapach wzrostu. Pozostała więc jedynie możliwość skrócenia dokłosia i na to też była już ostatnia chwila.

Łan nie jest idealnie równy, głównie z powodu wspomnianej przeze mnie wcześniej żółtej karłowatości jęczmienia. Na tych roślinach w zasadzie można by było zupełnie zrezygnować ze stosowania regulatora wzrostu, bo są one po prostu niskie. Jednak biorąc pod uwagę zdecydowaną większość pola, gdzie rośliny są mocno wyrośnięte, postanowiłem jednak w ostatniej chwili przyhamować plantację i zapobiec wylegnięciu.

Poprzez zastosowanie regulatora wzrostu chciałem też wzmocnić i usztywnić dokłosie, które w poprzednich latach przy braku regulatora notorycznie ulegało silnemu połamaniu, przez co znaczna część kłosów pozostawała na polu, a takich strat w plonie zwyczajnie szkoda.

Do skrócenia jęczmienia ozimego wykorzystałem regulator wzrostu Medax Max, który pozwala jeszcze na skrócenie łanu w późnych fazach rozwojowych. Według producenta preparat powinno stosować się do końca ukazywania się liścia flagowego (BBCH 37-39). Jednak w celu skrócenia ostatniego międzywęźla (dokłosia) etykieta przewiduje możliwość opóźnienia zabiegu do fazy otwarcia pochwy ostatniego liścia, gdy widoczne są pierwsze ości (BBCH 49), co też miało miejsce w moim przypadku.

 Większość roślin ma wysokość poniżej 90 cm
Większość roślin ma wysokość poniżej 90 cm

Obecnie jęczmień jest wykłoszony w pełni, a efekty zastosowania regulatora wzrostu są już widoczne. Dokłosie skrócone, czyli plan wykonany.

Dokłosie w jęczmieniu ozimym uległo wyraźnemu skróceniu
Dokłosie w jęczmieniu ozimym uległo wyraźnemu skróceniu

>>> Poprzedni wpis

Podobał się artykuł? Podziel się!