Na zamieszczonych zdjęciach roślin widać charakterystyczne seledynowe przebarwienia. Są to miejsca w których owady wprowadziły swoje toksyny w trakcie nakłuć, brunatne przebarwienia to inkubacje plamistości siatkowej. Z kolei przewężenia na szyjce korzeniowej świadczą o bardzo trudnych warunkach wschodu związanych z suszą.

- Najgorszym scenariuszem dla takiej plantacji są duże amplitudy temperatur i brak okrywy śnieżnej. Zakładając, że plantacje zostały już wcześniej zabezpieczone przeciwko szkodnikom można rozważyć zabieg nalistny – radzi Brachaczek.

Można to wykonać nawozem o dużej zawartości potasu, aby skoncentrować soki komórkowe. Dodatkowo jego zdaniem również stymulatorem wzrostu na bazie octanu cynku, aby zastymulować szybszy rozwój systemu korzeniowego, a także fungicydem triazolowym - ograniczyć rozwój chorób.

- Minimalne warunki progowe aplikacji: jeśli temperatura przez minimum 4 godziny w ciągu dnia osiągnie wartość minimum 8ᵒC – podkreśla Andrzej Brachaczek.