Ustawa o środkach ochrony roślin została przyjęta przez Sejm. Następnie trafiła do Senatu. 14 lutego ma się nią zająć Senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zdaniem prof. Marka Mrówczyńskiego należy w niej konkretnie zapisać, że środki ochrony roślin można stosować w dawkach obniżonych, dzielonych oraz łącznie z innymi agrochemikaliami, wyłącznie na odpowiedzialność stosującego środki ochrony roślin oraz doradcy. W projekcie brakuje jednoznacznych zapisów w tej sprawie.

- Podzielam pogląd prof. Mrówczyńskiego, że albo należy stworzyć dodatkową interpretację albo zapisać to wyraźnie w ustawie bądź dodatkowym rozporządzeniem interpretując pewne zjawiska - mówi portalowi farmer.pl prof. Adam Dobrzański.

Jego zdaniem każde pole jest inne i nie da się wszystko dokładnie wpakować w przepisy prawne, które nie obejmują różnych uwarunkowań agrobiologicznych.

- Trzeba przede wszystkim przepisy tak tworzyć, aby nie powodowały naruszenia prawa przez użytkownika środków ochrony roślin, który będzie chciał postępować logicznie, zgodnie z zasadami integrowanej ochrony, a przepis stanie mu na przeszkodzie jeżeli będzie nieprecyzyjny. W przypadku dawek dzielony istotne jest zachowanie okresu karencji i pilnowania terminu ostatniego zabiegu, a nie tego czy ktoś zastosował trzy razy środek po 0,5 k/ha, kiedy dawka maksymalna wynosiła 1,5 kg/ha - dodał prof. Dobrzański.

Podobał się artykuł? Podziel się!