Program nawozowy powinien być ułożony w taki sposób, aby wszystkie najważniejsze składniki pokarmowe były dostępne dla roślin zgodnie z ich wymaganiami. Tylko takie podejście zaprocentuje prawidłowym odżywieniem plantacji i końcowym wysokim plonem.

W ciągu ostatnich dwóch lat, jesienią odnotowaliśmy dodatnie dwucyfrowe temperatury, a zimy były dużo łagodniejsze niż dotychczas. Dodatkowo brak pokrywy śnieżnej naraził rośliny na stresy. Taki przebieg pogody wpłynął znacząco na rozwój ozimin, w szczególności rzepaku, którego wysiew jest najwcześniejszy. Brak dostosowania zaleceń do zmieniającego się przebiegu jesieni w ostatnich latach uwidocznił się w postaci niedoborów fosforu, potasu i azotu. Rzepak przybierał jasnozielony lub fioletowo-purpurowy kolor, co mogliśmy obserwować na polach. Niedobory te spowodowane były przedłużającym się okresem wegetacyjnym i wyczerpaniem składników pokarmowych w glebie. Aby zapobiec wystąpieniu podobnej sytuacji w tym roku należy zmodyfikować sposób i jakość nawożenia.

Odpowiednim rozwiązaniem na zaistniałe zmiany w przebiegu wegetacji rzepaku jest zastosowanie jesienią nawozu o kontrolowanym uwalnianiu, użyźniacza glebowego poprawiającego dostępność fosforu i potasu oraz stymulatora ukorzenienia. Przykładem produktu, który łączy w sobie te trzy funkcje jest nawóz o nazwie Fertil CN 40-12,5 oferowany przez firmę NaturalCrop Poland. Zawarty w nawozie azot ulega powolnemu uwalnianiu, dzięki czemu nie ulega stratom powodowanym gazyfikacją i wymyciem. Na start wegetacji w uprawie rzepaku zaleca się zastosowanie oprócz nawożenia NPK - Fertil CN 40-12,5 w dawce 200 kg/ha. Kontrolowane uwalnianie azotu z nawozu pokrywa jesienne zapotrzebowanie roślin na ten składnik i nie generuje ryzyka "wybujania" roślin. Ponadto uwalnianie składników z nawozu jest ściśle skorelowane z przebiegiem warunków pogodowych i aktywnością mikroorganizmów glebowych. Azot jest dostępny, gdy rośliny go potrzebują, a nie w krótkim czasie po nawożeniu, jak ma to miejsce w przypadku stosowania azotu mineralnego. Ponadto w razie wystąpienia niskich temperatur w listopadzie i w grudniu ta część azotu, która nie zostanie wykorzystana jesienią zostanie uwolniona wiosną - zaopatrując rośliny zaraz po spoczynku zimowym.