- Jak ustrzec się przed podrobionymi środkami? Czy ta ustawa dokładnie precyzuje, jakie należy podjąć działania, żeby na polskim rynku nie było takich podrobionych środków, które nie powinny się tutaj znaleźć? Czy sprzedaż przez Internet jest szczęśliwym rozwiązaniem? Boję się, że mogą też powstać różnego rodzaju nadużycia - pytał w sejmie Kazimierz Gołojuch.

Kwestia podróbek pojawia się też w kwestii importu równoległego środków ochrony roślin. - Oczywiście przy handlu równoległym trzeba bardzo mocno brać pod uwagę ryzyko dotyczące przepakowywania środków ochrony roślin, możliwości fałszerstw przy konfekcjonowaniu. W niektórych krajach nie dopuszcza się przepakowywania, jedynie w oryginalnych opakowaniach z nowymi etykietami w języku krajowym te środki mogą być dopuszczane - mówił Jan Krzysztof Ardanowski z PiS.

Kazimierz Plocke z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi tak odpowiedział na wątpliwości posłów: Co do kwestii opakowań, bo to też jest bardzo istotne, i zakupu środków ochrony przez Internet, to informuję, że każdy środek musi być zapakowany w oryginalne opakowanie. Jak państwo wiecie, w Ministerstwie Środowiska trwają prace dotyczące utylizacji opakowań po środkach ochrony roślin. Obecnie stałą praktyką jest to, że koszty utylizacji ponoszą firmy, ale prace nad tym projektem trwają i dzisiaj jeszcze trudno przesądzić, jak te koszty się rozłożą.

Sprawa importu równoległego. - Obecnie jest on prowadzony. Oczywiście z tego tytułu są też określone trudności w zakresie kontroli jakości środków ochrony roślin. Dlatego będziemy dokładać wszelkich starań, żeby w ramach tego zespołu, który jest w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przy pomocy pracowników departamentu można było także ten proces prowadzić. Jak wszyscy dobrze wiemy, celem importu równoległego jest przede wszystkim niwelowanie różnic, jeśli chodzi o ceny poszczególnych środków ochrony roślin. Chcę też poinformować, że obecnie mamy jedno laboratorium, które jest laboratorium wyspecjalizowanym do prowadzenia badań nad środkami ochrony roślin i jeżeli chodzi o sytuację na rynku cen środków ochrony, to drożeją one średnio o 5-7 proc. w skali roku - mówił Plocke w sejmie.