Gatunki zbóż w różnym stopniu wrażliwe są na przemarzanie, ich zimotrwałość zależy też od mrozoodporności odmian. Najbardziej wrażliwym gatunkiem na uszkodzenia mrozowe jest jęczmień, w drugiej kolejności pszenica, najmniej żyto. Decydującą rolę, w jakim stanie rośliny rozpoczną wiosenną wegetację, odgrywają warunki pogodowe w okresie zimy i faza, w jakiej zimują. Ewentualne spadki temperatur po utrzymującym się grudniowym ociepleniu, które rozhartowało oziminy, będą bardzo groźne. Silne, gwałtowne mrozy, przy braku okrywy śnieżnej to nikłe szanse na przetrwanie części zbóż, ponadto uszkodzone i osłabione przez mróz łatwo będę ulegać porażeniu przez patogeny chorobotwórcze.

Część upraw zbożowych wyjdzie nawet z niesprzyjających warunków przysłowiową obronną ręką. W tym sezonie wielu rolników decydowało się na październikowy, a nawet listopadowy termin siewu zbóż ozimych, co spowodowane było nie tylko wysiewem po roślinach późno schodzących z pola, jak buraki czy kukurydza, ale występującymi wcześniej niekorzystnymi dla siewu warunkami pogodowymi. Te zboża z opóźnionych terminów będące w fazie szpilkowania, jak potwierdza praktyka, przejdą zimę bez większych przeszkód. Najbardziej odporne na działanie niskich temperatur są zboża w fazie szpilkowania (BBCH 10), kiedy odżywiają się jeszcze zapasami z ziarniaka, i te są również zdrowe. Takie plantacje szybko ruszają z wiosenną wegetacją i właściwie pobudzone azotem dobrze zregenerują ewentualne uszkodzenia mrozowe, które są miejscem ataku patogenów chorobotwórczych. Również dobrze poradzą sobie zboża będące w fazie 1-2 liści, które także nie noszą oznak chorobowych.

CHRONIĆ MOŻLIWIE WCZEŚNIE

Inaczej wyglądać będzie sytuacja na wiosnę w przypadku roślin dobrze rozkrzewionych jesienią, a więc sianych w zalecanych terminach agrotechnicznych. Niestety, ocieplenie w grudniu rozhartowało oziminy i dramatycznie zmieniło sytuację zbóż. Kiedy wydawało się, że stopniowe spadki temperatur bezpiecznie zahartowały oziminy, to grudzień w wielu rejonach kraju zafundował nam iście wiosenne temperatury i tym samym przerwał spoczynek zimowy upraw zbóż ozimych. Obniżyło to mrozoodporność roślin, które by móc przetrwać bez większego uszczerbku zimę, wymagają spadku temperatur postępującego stopniowo. Niska temperatura sprzyja przemianie skrobi w cukry rozpuszczalne i wówczas w miesiącach zimowych stężenie glukozy zwiększa się kosztem skrobi. Wzrasta potencjał osmotyczny komórek, zawartość substancji białkowych i w konsekwencji mrozoodporność roślin, bowiem obniża się punkt zamarzania soku komórkowego.