Jak poinformował nas Dariusz Wiraszka, zastępca Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa, instytucji, która będzie kontrolować rolników, rok 2014 będzie traktowany raczej jako edukacyjny a nie sankcyjny. Niektóre elementy związane z rozporządzeniem o IOR, tak już pisaliśmy, nie będą jeszcze na 100 proc. sprawdzane. Co z pierwszym punktem rozporządzenia? Czy jak producent nie spełni zasad prawidłowego płodozmianu to będzie na niego nakładana kara?


- Jeśli po okresie przejściowym, wymóg płodozmianu nie będzie dopełniony Inspekcja może nałożyć karę. Trzeba jednak wiedzieć, że nie jest to takie jednoznaczne. Jeśli w tym gospodarstwie już byliśmy i w nim przy pierwszym stwierdzeniu braku płodozmianu pouczyliśmy producenta, że musi spełniać wymogi integrowanej ochrony roślin, mimo to w roku następnym nie zastosował się do naszego pouczenia to w takim przypadku bezwzględnie będzie zastosowana sankcja karna - odpowiedział nam Dariusz Wiraszka.

W wypadku terminu siewu będzie brany pod uwagę ten optymalny, a co w sytuacji, kiedy rolnik z przyczyn np. pogody czy logistyki, nie będzie mógł go wykonać w terminie. Czy grożą mu sankcje?
- Na pewno nie, jeśli zdarzyło się to na zasadzie zdarzenia losowego - mówił Wiraszka.

Tylko jak ma rolnik udowodnić, że takie miały miejsce.

- Będzie to działało na zasadzie deklaracji. Pamiętajmy o tym, że oczywiście my możemy obdarzyć zaufaniem i przyjąć oświadczenie rolnika, że taki stan miał miejsce. Ale jeśli coś zaniepokoi inspektora będzie mógł zweryfikować poprzez informacje uzyskane z innych kontroli przeprowadzonych w okolicy gospodarstwa rolnika. Oczywiście pozostaje też kwestia zapisów w ewidencji zabiegów, które są przyjmowane jako spełnienie wymagań kwestii dokumentacyjnych, ale są też elementem, który może potwierdzić czy nie została tu popełniona jakaś nieprawidłowość. Mając wątpliwości może być pobrana próbka na pozostałości środków ochrony roślin. W ten sposób Inspekcja sprawdza dopuszczoną dawkę, właściwą substancję czynną czy zachowanie karencji. Inspekcja ma na ten cel przewidzianą pulę badań, kilkaset prób, a cały proces będzie przebiegał wyrywkowo lub podczas wątpliwości - podkreślał Dariusz Wiraszka.

Podobał się artykuł? Podziel się!