W wielu przypadkach (na podstawie badań naukowych oraz wewnętrznych badań przeprowadzonych przez producentów środków ochrony roślin) łączne stosowanie herbicydów i mocznika nie wpływa istotnie na skuteczność działania większości herbicydów. Niektórzy twierdzą, że takie połączenie wręcz wspomaga wchłanianie oprysku przez chwasty, gdyż mocznik rozpuszcza kutykule pokrywającą powierzchnię liści, co umożliwia lepsze wchłaniania substancji czynnej herbicydu.

Z drugiej jednak strony niestety dodatek mocznika do oprysku herbicydowego może negatywnie wpływać na samą roślinę uprawną. Rośliny przeżywają wówczas podwójny stres i dłużej metabolizują wprowadzaną substancję czynną.

Decydując się na takie połączenia, za każdym razem warto wcześniej dowiedzieć się od producenta środków ochrony roślin czy były przeprowadzone badania w tym zakresie (coraz więcej producentów umieszcza takie informacje w etykietach i ulotkach informacyjnych).

W każdym przypadku taki zabieg należy przeprowadzać bardzo ostrożnie i wykonywać go tylko i wyłącznie w optymalnych warunkach polowych. Należy bezwzględnie przestrzegać także zalecanych i dopuszczalnych stężeń mocznika.

Warto także pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Reakcja rozpuszczania mocznika w wodzie powoduje gwałtowne ochłodzenie roztworu (większość herbicydów nie powinno rozpuszczać się w wodzie o temperaturze poniżej 10°C, woda do oprysku powinna być cieplejsza). W przeciwnym przypadku mogą wystąpić trudności z przygotowaniem jednorodnej cieczy roboczej.

Zawsze herbicydy w takich połączeniach stosować w najmniejszych zalecanych dawkach, ponieważ w połączeniu z mocznikiem działają one silniej (również na rośliny uprawne).

Przygotowując ciecz użytkową należy najpierw wykonać pożądany roztwór mocznika a następnie dolać do niego rozrobiony wcześniej np. w wiadrze herbicyd. Ciecz roboczą zawsze przygotowujemy na krótko przed wykonaniem oprysku.

A jakie jest Twoje doświadczenie w tym zakresie? Podziel się obserwacjami na forum farmer.pl, w zakładce: Herbicydy

 

Podobał się artykuł? Podziel się!