W rozwoju chemicznej ochrony roślin, za początek którego uważa się podjęcie masowej produkcji DDT, wyróżnia się często trzy okresy. Pierwszy okres to „era optymizmu", drugi to „era zwątpienia", a trzeci to „era integracji metod". W „erze optymizmu" panowało głębokie przekonanie, że synteza i produkcja chemicznych środków ochrony roślin rozwiąże wszystkie problemy ochrony upraw przed chorobami, szkodnikami i chwastami, a stosowanie tych środków jest całkowicie bezpieczne dla ludzi i środowiska. Wykrycie ubocznych, niekorzystnych skutków stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ich wpływu na człowieka i środowisko spowodowało, że już w połowie lat 60. ubiegłego wieku rozpoczął się okres bardzo intensywnej krytyki i żądanie odstąpienia od masowego stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Zaistniała wówczas sytuacja doprowadziła do opracowania przez naukę koncepcji integracji metod, która polega na jednoczesnym wykorzystaniu w ochronie upraw wszystkich dostępnych metod (również poza chemicznych) i ograniczenie stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Jednym z najważniejszych ubocznych skutków przemawiających przeciw nadmiernemu stosowaniu środków chemicznych był zaobserwowany proces uodparniania się organizmów szkodliwych na stosowane substancje aktywne. Proces ten narastał z każdym rokiem i już w roku 1944 odnotowano pierwsze przypadki uodpornienia się owadów na stosowane insektycydy, natomiast pod koniec XX wieku liczba takich przypadków na świecie przekroczyła 500. Podobne zjawisko obserwuje się w odniesieniu do chorób i chwastów. Powstanie zjawiska odporności oraz krytyka stosowanych chemicznych substancji aktywnych wymusiła na producentach środków ochrony roślin potrzebę poszukiwania nowych substancji aktywnych charakteryzujących się ograniczonym wpływem na człowieka i środowisko oraz stosowanych w niższych dawkach.