Szybko zainteresowano się nimi na obu kontynentach Ameryki, w Afryce oraz w Azji, głównie w Japonii. W Polsce są znane od ponad 50 lat. Krajowe Zakłady Chemiczne "Organika-Sarzyna" SA, wymieniane wśród największych przedsiębiorstw, nawet w profesjonalnych brytyjskich kompendiach, są producentami tych substancji czynnych (MCPA i MCPP), oferowanych pod handlową nazwą ChwastoxŸ, stosowanych już przez trzecie pokolenie nie tylko polskich rolników...

Właściwie jak naturalne związki

Między popularnością a skutecznością można postawić znak równości - nie ma jednego pojęcia bez drugiego. Cóż powoduje, że w dobie coraz częściej i intensywniej pojawiającego się problemu uodparniania się chwastów, najstarsze substancje czynne herbicydów są nadal aktywne? Wybór fenoksykwasów, którymi są MCPA i MCPP-P, na środki chwastobójcze należy do jednych z najbardziej logicznych rozwiązań w ochronie roślin przed zachwaszczeniem.

To praktycznie naturalne związki chemiczne, pochodne kwasu indolilo-3-octowego (IAA) występujące w roślinach, uzyskane w sposób syntetyczny. Fenoksykwasy bez względu czy są naturalne, czy otrzymane w efekcie zaplanowanej reakcji chemicznej, pozostają regulatorami wzrostu. W roślinach są one nieustannie produkowane i metabolizowane w formę nieaktywną. Dzięki temu ich stężenie w tkankach roślinnych jest cały czas regulowane. Jego wysokość roślina w procesach fizjologicznych zwiększa lub zmniejsza sama, regulując własny wzrost. 

Uodpornienie - raczej niemożliwe

W powyższym wytłumaczeniu znajdujemy fenomen skuteczności, a zarazem nieomalże brak zjawiska uodparniania się roślin na te związki. Stosując MCPA i MCPP-P po prostu "oszukujemy" rośliny (chwasty) wrażliwe. Po zabiegu, podczas zachodzących w poddanej działaniu tych substancji czynnych roślinie procesów fizjologicznych chwasty "akceptują" cząsteczki wprowadzonych fenoksykwasów, "sądząc", że to niezbędny element potrzebny do syntezy białek. Mimo stosowania niewiarygodnie wysokiego dla rośliny stężenia jednego ze związków, usiłują je zmniejszyć, ale nie wytwarzają mechanizmów obronnych, "nie orientując" się, że tak im bliski związek został zaaplikowany z zewnątrz. Nieświadome walczą, ale giną. Proces zwalczania chwastów w oparciu o naturalne związki chemiczne, stawia Chwastoksy w grupie herbicydów bezpiecznych dla środowiska. Dlatego należy sądzić, że będziemy obchodzić jeszcze wiele jubileuszy stosowania tych substancji czynnych, a obecnie dorastające czwarte pokolenie z pewnością będzie nadal używało tych herbicydów.