Zdaniem inż. Adama Paradowskiego z Instytutu Ochrony Roślin PIB niestety w tym zakresie więcej jest propagandy niż praktyki. Nie ma bowiem skąd czerpać wiedzę, który preparat (substancja aktywna) jaki posiada mechanizm działania.

- Zdarza się, że stosując mieszaninę herbicydów, używa się substancji aktywnych z różnych grup chemicznych, ale o takim samym mechanizmie działania. Nie o to chodzi. Rolnicy muszą mieć dostęp do źródła, z którego mogliby taką informacje czerpać - mówi inż. Paradowski.

Zaznacza, że z drugiej strony należy przyznać, że nazewnictwo mechanizmów działania jest stosunkowo trudne.

- Jednak w praktyce nie jest konieczność znanie nazewnictwa, ale umiejętne oznakowanie pozwalające je rozróżniać. Moim zdaniem taka informacja jest konieczna, podkreślam konieczna. W tym celu powołana powinna być grupa robocza - dodaje.

Wersji oznaczenia jest wiele (kolory, numery, znaki, piktogramy).

- Drugim elementem tego zagadnienia jest problem gdzie je zamieścić. Może najlepszym miejscem byłaby etykieta instrukcja stosowania, może popularne Zalecenia Instytutu Ochrony Roślin, a być może rolnicy doczekają się „jakiegoś" państwowego biuletynu. To wszystko już w rękach wyższych urzędników państwowych z resortu MRiRW - apeluje inż. Adam Paradowski.