Niestety większość środków ochrony roślin w etykiecie-instrukcji nie ma obligatoryjnego zapisu w jakiej temperaturze można go stosować. Rolnik na własna rękę musi szukać informacji w tej sprawie. Temat wcale nie jest łatwy - tym bardziej nie można go bagatelizować, bo wpływa na stan łanu i przede wszystkim skuteczność zabiegu.

Przyjmuje się, że środki grzybobójcze można stosować w temperaturach 5-25ᵒC, ale w praktyce wiele zależy od przebiegu pogody i konkretnego preparatu, który do niego użyjemy. Optymalna jednak temperatura do oprysku wynosi 15-20ᵒC, aura bezdeszczowa, ale pochmurna.

Wiele zależy też od grupy chemicznej do której należy substancja czynna preparatu. Naukowcom udało się określić graniczną dolną temperaturę. Dla przykładu 5ᵒC to minimalna temperatura dla związków z grupy morfolin zawierających np. fenpropidynę, jak również z grupy imidazole (np. z prochlorazem). Dla środków z grupy ditiokarbaminiany temperatura minimalna (np. z substancją czynną mankozeb) wynosi 7ᵒC - optymalna 10-25ᵒC. Graniczne 10ᵒC dotyczy strobiluryn zawierających np. azoksystrobinę czy pikoksystrobinę.

Fungicydy należące do popularnej grupy triazoli, dla pełnej skuteczności potrzebują 10-12ᵒC, ale w tej grupie takie substancje czynna jak cyprokonazol i propikonazol lubią wyższe temperatury, bo ta minimalna określona została na 14ᵒC (optymalna 15-21ᵒC). Z kolei preparaty z substancją czynną tebukonazol i protiokonazol mogą być aplikowane powyżej 10ᵒC, a optimum dla nich to 12-25ᵒC.
Zalecane minimalne temperatury dla grupy chemicznej quinozoliny (proquinazid) to 5ᵒC, a optymalna 8-25ᵒC.

Wiosną raczej nie mówi się o temperaturach maksymalnych, ale generalnie fungicydy nie powinny być stosowane powyżej 25ᵒC, ponieważ wówczas może dojść do uszkodzenia i poparzenia roślin. Zwłaszcza substancje czynne, które mają działanie układowe zbyt szybko przemieszczają się, powodując tym samym nekrotyzację szczytów i brzegów liści.