Dyskusję nad ograniczeniem używania środków ochrony roślin rozpoczęto pod koniec ubiegłego roku na wniosek ekologów. Wkrótce potem, ruszyły prace nad projektem rozporządzenia. Ze wstępnych analiz wynika, że z półek sklepowych może zniknąć blisko 60 proc. środków grzybobójczych i 80 proc. owadobójczych.

Michał Fogg, Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin: - Środki ochrony roślin są niestety postrzegane jako wróg. Wiedza naszych oponentów zatrzymała się mniej więcej, na rozwoju pestycydów dwadzieścia lat temu.

Teraz w Parlamencie Europejskim jak i Radzie Unii, trwają gorączkowe starania nad stworzeniem koalicji przeciw wprowadzeniu rygorystycznych przepisów. Obok Polski, swój sprzeciw zgłaszają też Niemcy. Być może poprą nas również kraje z południa Europy. Sprawa ma się wyjaśnić ostatecznie jesienią tego roku.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes