Zabieg odchwaszczania, o którym pisałem poprzednio (Czytaj więcej: „Być albo nie być” jęczmienia ozimego), mimo nierównej walki wynikającej z zaawansowanych stadiów rozwojowych chwastów zakończył się sukcesem. Po tygodniu od wykonania zabiegu preparatem Biathlon 4D widać już doskonale jego efekty.

Po tygodniu widać wyraźnie efekty działania herbicydu
Po tygodniu widać wyraźnie efekty działania herbicydu

Zazwyczaj na każdej działce staram się zostawić pole kontrolne o wymiarach ok. 1 m2, na którym nie ma rośliny uprawnej. Dzięki temu mam czysty obraz listy chwastów zasiedlających daną działkę. Na plantacji jęczmienia ozimego chwasty mimo późnych faz rozwojowych wyraźnie pożółkły i nie zamierzają już dalej rosnąć. To spora ulga, bo trudno byłoby o poprawkę w tak zaawansowanym stadium rozwojowym jęczmienia.

fot.2..jpg
fot.2..jpg

Na szczęście, na polu nie było miotły zbożowej, którą – jak wspominałem – udało mi się wyeliminować już jesienią. Na tym etapie i przy tej uprawie trudno byłoby uporać się z tym uciążliwym chwastem. Pamiętam, że jeśli nie udało się zwalczyć miotły jesienią, to wiosną miałem duży problem z doborem środka, który uporałby się jednocześnie z całą paletą chwastów.

Skoro z tematem chwastów udało już się uporać, to już najwyższy czas przeprowadzić skracanie jęczmienia. W kolejce czeka też zabieg fungicydowy. Trzeba więc szybko działać.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!