Od 1 stycznia 2014 r. ochrona wszystkich upraw w krajach członkowskich Unii Europejskiej musi się opierać na zasadach integracji. Jest ona sposobem ochrony roślin przed organizmami szkodliwymi, polegającym na wykorzystaniu wszystkich dostępnych metod ochrony roślin, w szczególności metod niechemicznych, w sposób minimalizujący zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt oraz dla środowiska. Integrowana ochrona roślin wykorzystuje w pełni wiedzę o organizmach szkodliwych dla roślin (w szczególności o ich biologii i szkodliwości) w celu określenia optymalnych terminów dla podejmowania działań zwalczających te organizmy, a także wykorzystuje naturalne występowanie organizmów pożytecznych, w tym drapieżców i pasożytów organizmów szkodliwych dla roślin, a także posługuje się ich introdukcją.

Czy jesteśmy na nią gotowi? - Czas szybko upływa, pozostał nam jeszcze rok z kawałkiem. W moim odczuciu nie za dużo się robi, chociaż sam współuczestniczę w szkoleniach i pisaniu metodyk ochrony roślin w nowym integrowanym ujęciu. Obawiam się, że wielu rolników tak naprawdę jeszcze dokładnie nie wie o co chodzi. Brak jest konkretnych wytycznych - mówi portalowi farmer.pl inż. Adam Paradowski z Instytutu Ochrony Roślin PIB.