Aby ustrzec się omacnicy należy po pierwsze stosować płodozmian, a nie uprawę w monokulturze, izolować uprawę od pól z ubiegłorocznymi resztkami pożniwnymi kukurydzy, wykonać wczesny siew, niszczyć chwasty grubołodygowe. Nie bez znaczenia jest też zrównoważone nawożenie azotowe, terminowy zbiór plonu, a także zabiegi chemiczne, ale bardzo mało jest środków do walki z tym szkodnikiem. Można też z nim walczyć metodą biologiczną za pomocą kruszynka.


Motyle omacnicy były widoczne już na polach w ubiegłym tygodniu. - Pierwsze jaja szkodnika pojawiły się już na podkarpaciu, w województwie śląskim i dolnośląskim. Jak na razie nalot szkodnika i składanie jaj są sporadyczne i nieregularne, ale po wzroście temperatur proces ten ulegnie zapewne zintensyfikowaniu - dodaje dr Bereś.