Występowanie omacnicy zależało głównie od regionu kraju, a zwłaszcza przebiegu warunków pogodowych. Patrząc w skali całego kraju nastąpił spadek szkodliwości gąsienic tego motyla, na co złożył się deszczowy czerwiec i lipiec.


- Ważnym gatunkiem była także ploniarka zbożówka - chłodna i deszczowa wiosna ograniczyła wzrost kukurydzy, jednak nie zmniejszyła liczebności ploniarki, która szczególnie chętnie zasiedlała rośliny rozwijające 1-2 liście właściwe. Na monitorowanych przez IOR-PIB uprawach szkodnik ten uszkodził od 4,5 do 40 proc. roślin na zasiewie - mówi dr Bereś.


Jak zaznacza specjalista deszczowa aura nie była sprzyjająca dla masowego rozwoju mszyc i wciornastków, stąd też owady te wystąpiły w niskim bądź średnim nasileniu. - Również szkodniki glebowe tj. drutowce i pędraki wskutek nadmiernego uwilgotnienia gleby nie powodowały zwykle dużych strat. Rok 2011 był niesprzyjający dla masowego pojawu rolnic, stąd też owady te wystąpiły jedynie lokalnie, głównie w niewielkim nasileniu. Na wielu plantacjach obserwowano wzrost liczebności chrząszczy urazka kukurydzianego. Gatunek ten najliczniej zasiedlał plantacje uszkodzone przez omacnicę prosowiankę, ptaki i zwierzynę leśną - dodaje dr Paweł Bereś.

Podobał się artykuł? Podziel się!