Już od jakiegoś czasu na łamach portalu farmer.pl przedstawiamy temat związany z propozycją Komisji Europejskiej dotyczący wycofania trzech substancji czynnych z grupy neonikotynoidów. Ten pomysł został wysunięty po publikacji reportu Europejskiego Urzędu do spraw Bezpieczeństwa Żywności w którym nie było żadnej zmianki o wycofaniu tych środków. Po tej decyzji wiele osób związanych z branżą wyraziło swoją dezaprobatę dla tego pomysłu, a jak się okazało nasze ministerstwo rolnictwa rozpoczęło z kolei procedurę wycofania preparatów z tej grupy.

Organizacje rolnicze postanowiły w takiej sytuacji zebrać szyki i wspólnie wystosować apel do ministra. Podpisało się pod nim dziesięć jednostek reprezentujących rolników: Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Krajowa Federacja Producentów Zbóż, Krajowa Rada Izb Rolniczych, Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego, Polska Izba Nasienna, Polski Związek Producentów Kukurydzy, Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, Polski Związek Producentów Ziemniaków i Nasion Rolniczych i Zamojskie Towarzystwo Rolnicze.

- W najbliższych dniach państwa członkowskie podejmą decyzję w sprawie dopuszczalności w krajach Unii Europejskiej stosowania zapraw nasiennych opartych na substancjach z grupy neonikotynoidów. Apelujemy, aby stanowisko polskiego rządu oparte było na argumentach merytorycznych, uwzględniających dobro polskiej wsi i krajowego rolnictwa. Brak jednoznacznych dowodów naukowych, że prawidłowo używane środki ochrony roślin niekorzystnie wpływają na środowisko, w tym na zdrowie rodzin pszczelich. Korzystanie z najlepszych praktyk w zakresie stosowania zapraw nasiennych pozwala całkowicie wyeliminować hipotetyczne ryzyka - czytamy w liście otwartym.

Dodatkowo organizacje podkreślają, że technologie wykorzystujące neonikotynoidy mają ogromny wpływ na efektywność polskiego rolnictwa.

- Wobec braku alternatywy dla skutecznej ochrony roślin, wprowadzenie zakazu stosowania neonikotynoidów może przynieść straty w wysokości ponad 200 mln Euro rocznie, odczuwalne bezpośrednio dla najmniej 125 tysięcy Polaków. Próby zastąpienia tych insektycydów innymi, stosowanymi nalistnie, doprowadzą do zwiększenia realnego, a nie hipotetycznego, zagrożenia dla środowiska i znaczącego wzrostu kosztów produkcji - apelują.