Zlikwidowane w maju i czerwcu mogilniki były posadowione w Górach Witowskich, Małocinie, Puszczy Miejskiej raz w Lubaniach-Lipinach. Wszystkie wydobyte chemikalia zostały zlikwidowane w certyfikowanych spalarniach odpadów niebezpiecznych w Gdańsku i Dąbrowie Górniczej, a skażone chemicznie gruz z konstrukcji i ziemia trafiły na specjalne składowiska w Koninie i Gorzowie Wielkopolskim. W ramach rekultywacji gruntów w miejsca po zlikwidowanych mogilnikach nawieziono blisko 3 tysiące ton czystej ziemi.

Należy się cieszyć, że operacja przebiega sprawnie, bo usunięcie tych groźnych substancji trujących oznacza bezpieczeństwo upraw i ujęć wody. Samorząd województwa, ze względu na znaczne koszty, które przerastają możliwości gmin, musiał wziąć tę sprawę na siebie. Tym bardziej, że okazało się, iż trucizn jest znacznie więcej, niż początkowo zakładano – podkreśla marszałek Piotr Całbecki.

Prowadzące roboty konsorcjum SEGI-AT/Hydrotechnika poinformowało Urząd Marszałkowski o wcześniejszej niż zakładano likwidacji mogilnika w Grębocinie w podtoruńskiej gminie Lubicz, ale ta część prac nie została jeszcze odebrana.

W połowie lipca rozpoczną się prace na czterech pozostałych jeszcze do usunięcia mogilnikach:
- w Piątkowie w powiecie golubsko-dobrzyńskim
- w Rogowie w powiecie toruńskim
- w Małym Pułkowie w powiecie wąbrzeskim
- w Lisich Kątach w powiecie grudziądzkim.

Informacja o wcześniejszych etapach programu tutaj (http://www.kujawsko-pomorskie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=15147&Itemid=126 ).

Źródło: UM/farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!