Po okresie zimowym liście i korzenie mogą mieć objawy uszkodzeń przez silny mróz, zbyt długo zalegający śnieg, wiatr czy zwierzęta (sarny, jelenie, łabędzie itp.) żerujące w rzepaku. Szczególne obawy budzi stan upraw rzepaku w rejonach, gdzie brakowało okrywy śnieżnej. Jednak pełną jego ocenę będziemy mogli wykonać dopiero po ruszeniu wegetacji roślin. W tym sezonie ponownie ważny może okazać się też stopień uszkodzeń przez występujące jesienią szkodniki (np. śmietkę kapuścianą) i choroby powodowane przez grzyby (np. suchą zgniliznę kapustnych), pierwotniaka (kiła kapusty) czy wirusy (np. wirus żółtaczki rzepy). Jeżeli stan roślin pozwoli na dalszy ich rozwój, należy zadbać o dostarczenie im odpowiednich składników pokarmowych iich zdrowotność.

CHOROBY NIE ZAWIODĄ

Kilka chorób rzepaku wymaga zwalczania już wczesną wiosną, a jednocześnie zabieg ten może wpłynąć też na pokrój roślin. W celu skrócenia roślin, czyli zapobieganiu wyleganiu, odpowiedni oprysk rolnicy powinni wykonać wcześniej, czyli jeszcze przed intensywnym wzrostem rzepaku. Ta sama zasada w tym sezonie będzie obowiązywać przy walce z grzybami chorobotwórczymi obecnymi w uprawie. O nasileniu chorób na plantacjach decyduje przede wszystkim przebieg pogody i naturalnie obecność źródeł infekcji. Wiosna ze względu na dostępność wilgoci, szczególnie w początkowym jej okresie, najczęściej sprzyja rozwojowi patogenów.

Plantatorzy rzepaku jesienią wykonali z reguły już zabieg przy użyciu fungicydu. Na liściach rzepaku pojawiło się bowiem kilka chorób. Głównymi patogenami obecnymi na plantacjach były grzyby z rodzaju Leptosphaeria (stadium konidialne: Phoma lingam). Zaobserwowano też liście uszkodzone przez czerń krzyżowych (Alternaria spp.) i szarą pleśń (Botrytis cinerea). Na pojedynczych liściach stwierdzano na kilku plantacjach objawy mączniaka rzekomego wywoływane przez Peronospora brassicae. W niektórych rejonach (zwłaszcza północnych) obserwowano również rośliny, których korzenie porażone były przez sprawcę kiły kapusty - pierwotniaka Plasmodiophora brassicae. Niestety, tej choroby póki co nie możemy ograniczyć za pomocą środków chemicznych. W związku z tym przy bardzo silnym porażeniu plantacji kiłą (50-70 proc. roślin z naroślami na korzeniach), gdy dodatkowo obserwujemy przerzedzenie obsady na skutek złego przezimowania, możemy być zmuszeni do likwidacji plantacji rzepaku.