Przypominamy, że skuteczny i bezpieczny zabieg ochrony roślin to taki wykonany przy wilgotności 50-95 proc., temperaturze do 20°C. Opady deszczu nie powinny podczas zabiegu być wyższe niż 0,1 mm, a poniżej 2 mm 3-6 godzin po nim.

Czy jest to teraz możliwe? Nie. Rolnikom nie pozostaje nic innego jak czekać na możliwość wjechania w pole. Stan upraw jednak nie zadowala, zwłaszcza zbóż jarych. Buraki cukrowe również nie lubią nadmiaru wody. W najlepsze rozwijają się też choroby grzybowe, zwłaszcza w uprawach zbóż ozimych, a także rozwijają się chwasty np. w kukurydzy.

- Z moich obserwacji wynika, że stan zbóż ozimych jest dobry, ale na plantacjach pojawiły się już mszyce, jest też większe nasilenie występowania chorób - głównie mączniaka - mówi portalowi farmer.pl prof. Grażyna Podolska z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach.

Zdecydowanie gorzej wyglądają zboża jare, co potwierdza też prof. Podolska. Rośliny są słabo rozkrzewione i widać, że brakuje im składników pokarmowych.

- Co prawda temperatura sprzyja ich rozwojowi, ale występujące deszcze powodują, że nie można w porę zastosować azotu, zwłaszcza drugiej dawki. Często obserwuje się głodne zboża, to z powodu zarówno nie zastosowania azotu jak i wymycia składników pokarmowych w głąb profilu glebowego. Może to skutkować mniejszą liczbą kłosów na jednostce powierzchni oraz mniejszą liczbą ziaren w kłosie - dodaje naukowiec.