Mączlik szklarniowy jest dobrze znany gospodarzom, prowadzącym uprawę warzyw w szklarniach czy tunelach. To niewielki 1-1,5 mm długości pluskwiak. Ciało ma zielonkawe, ale skrzydła pokryte warstwą wosku sprawiają, że przybiera śnieżnobiałą barwę.

Małe (0,3 mm) żółtawobiałe larwy i osobniki dorosłe mączlika odżywiają się sokiem z tkanek liści. Na powierzchnię, gdzie żerują wydalają lepką substancję tzw. rosę miodową, która utrudnia oddychanie roślin i zaburza fotosyntezę. Ponadto stanowi pożywkę dla patogenów grzybowych i przyspiesza ich rozwój na roślinach.

W tej chwili Mączlik szklarniowy widoczny jest na ziemniakach i rzepaku jarym. Jeżeli długo będzie ciepło, to można spodziewać się szkodnika także na zasiewach rzepaku ozimego. Kontrolować trzeba szczególnie uprawy kapustne zlokalizowane w sąsiedztwie szklarni.

- W szklarniach do zwalczania szkodników skutecznie mogą być stosowane metody biologiczne, które dobrze działają w regulowanym środowisku. Jednak uprawy polowe nie zapewniają kontrolowanych warunków. Populację szkodnika zmniejszać będę preparaty fosforoorganiczne stosowane w rzepaku (chloropiryfos) przeciwko szkodnikom – powiedział w rozmowie z redakcją prof. dr hab. Marek Mrówczyński, kierownik Zakładu Entomologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu.