Spór o potencjalną szkodliwość glifosatu toczy się w Unii już kilka lat. W czerwcu 2016 r. Komisja Europejska podjęła decyzję o przedłużeniu autoryzacji licencji na glifosat do końca 2017 roku. Decyzja o przedłużeniu licencji stosowania glifosatu zostanie podjęta prawdopodobnie na jesieni 2017 roku. Ostateczną decyzję podejmują Państwa Członkowskie w głosowaniu, gdzie liczyć się będzie większość kwalifikowana. Należy tu jednak przypomnieć, że 15 marca 2017 r. Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC), który działa w ramach ECHA wydał oświadczenie, że glifosat nie ma właściwości kancerogennych. ECHA przeprowadziła niezależny proces oceny i po poddaniu dokładnej analizie wszystkich dostępnych danych, glifosat został uznany jako nie posiadający właściwości kancerogennych, mutagennych, nie działający szkodliwie na bioróżnorodność, a także bez właściwości genotoksycznych.

Poniżej wymieniamy najważniejsze sutki ewentualnego zakazu stosowania glifosatu, które wynikają z opracowanego raportu „Potencjalne skutki wycofania glifosatu z Polski. Ocena wpływu ekonomicznego” opracowanego przez firmę Kleffmann Group pod patronatem Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Główne skutki zakazu stosowania glifosatu w Polsce wg ekspertów Kleffmann Group:

• ekonomiczne – wyższe koszty prowadzenia upraw i zmniejszenie plonów skutkujące obniżeniem zysku rolnika; brak opłacalności produkcji pszenicy, jęczmienia oraz kukurydzy w Polsce przy założeniu obecnych cen zbytu
• rynkowe – niższa konkurencyjność polskich produktów rolnych na światowych rynkach towarowych
• środowiskowe – szersze stosowanie herbicydów selektywnych przez rolników – więcej zabiegów i wyższe dawki
• agrotechniczne – narastający problem odporności chwastów

-W wyniku wycofania glifosatu można spodziewać się spadku dochodów rolników ze względu na wzrost kosztów zwalczania chwastów oraz niższe plony, a co za tym idzie również przychody – mówi Michał Gazdecki, Kleffmann Polska. Mimo zastosowania metod alternatywnych, należałoby -spodziewać się spadku plonów od 5 do 10 procent – dodaje.