Jedna roślina miotły zbożowej może wydać od kilku do kilkunastu ziarniaków. Jeśli dodać do tego sprzyjające warunki dla kiełkowania nasion, to mamy poważny problem na polu.

W tym sezonie właśnie takie są. Długo utrzymujące się dodatnie temperatury i duża wilgotność gleby sprawiają, że obserwuje się nieprzerwane wschody miotły praktycznie od początku siewu zbóż. Wschody pojawiają się od września i mogą być kontynuowane do początku wiosny.

Miotła zbożowa to jeden z bardziej uciążliwych chwastów w zbożach. Ziarniaki kiełkują z głębokości około 0-1 cm w temperaturze już 3-5°C, ale tylko przy dużej wilgotności gleby. Aby ziarniak mógł skiełkować potrzebny jest jeszcze impuls świetlny.

Orientacyjnym progiem szkodliwości miotły zbożowej jest obecność 10–15 chwastów na metrze kwadratowym. Inne dane wskazują, że plon ziarna zbóż zostanie obniżony o 5 proc. przy obecności od 10 do 60 roślin/m2

Miotła ze wschodów jesiennych powoduje największe straty. Rozkrzewia się najsilniej i wydaje większą liczbę nasion (ok. 5000-15000 z rośliny) niż rośliny, które wykiełkują wiosną (1000-8000 z rośliny).

Występowanie miotły zbożowej w granicach progu szkodliwości w pszenicy ozimej powoduje stratę plonu ziarna rzędu 0,2–0,5 t/ha. Przy silnym zachwaszczeniu (50 roślin/m2) straty w plonie mogą sięgać nawet 30 proc.

Miotły zwłaszcza w monokulturach zbożowych jest naprawdę dużo. Na wiosnę pewnością chwast ten pokaże swoje możliwości. Wiosenne jej zwalczanie jest trudniejsze i droższe od tego przeprowadzonego jesienią.

Tam gdzie możliwe jest wjechanie w pole, zalecamy by przeprowadzić jeszcze zabiegi odchwaszczania w zbożach - głównie ukierunkowane na zwalczanie miotły. Warunki do takich zabiegów są dopuszczalne.

Niestety na rynku po wycofaniu izoproturonu do dyspozycji pozostał jedynie chlorotoluron (minimalna temp. stosowania to > 0 °C). Polecany do zabiegów jesiennych diflufenikan potrzebuje wyższych temperatur minimum 8 °C , chyba że jest w towarzystwie chlorotoluronu, więc temperatura może być trochę niższa.

Typową miotłobójczą substancją dobrze radzącą sobie w niższych temperaturach jest pinoksaden –polecany do zwalczania miotły wschodzącej jesienią. Już skutecznie działa w temperaturze ok. 1°C. 

Jeżeli panuje zbyt niska temperatura (w okolicach minimalnej wartości), uniemożliwiająca optymalne działanie herbicydu, zgodnie z zaleceniami, warto dawkę podnieść do maksimum, a sam oprysk wykonać na rośliny suche.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!