- Jak można rozwiązać kłopoty z wyczyńcem i stokłosą, czy z coraz trudniejszą do zwalczenia miotłą zbożową? Sięgnęliśmy po doświadczenia naszych zachodnich sąsiadów. Te problemy, które przychodzą do nas teraz oni mieli już od kilku lat - mówił podczas konferencji „Zwalczanie uciążliwych chwastów w zbożach" dr Marek Tański z Syngenta Polska.

Wyczyniec na świecie opanował 10-15 mln ha. Zlokalizowany jest głównie w Unii Europejskiej, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, Francji i w Niemczech.

- Już teraz zauważamy, że wyczyniec przechodzi do innych krajów. W Polsce też jest z nim problem. Jak wynika z badań prowadzonych wśród rolników przez firmę Kleffmann, jeszcze w 2002 r. wyczyniec nie był wręcz znany na terenie wschodnich Niemiec. Występował za to w części zachodniej i centralnej. Jednak trzy lata później okazało się, że chwast ten zwiększył obsadę i zasięg występowania. Wkroczył też do Polski - mówił dr Hans Raffel z Syngenta Niemcy.

Wschody wyczyńca są rozciągnięte w czasie od końca sierpnia nawet do grudnia - w zależności od warunków wegetacyjnych.

- Średnio ten chwast zabiera 21 dt ziarna z hektara. Dodatkowo tam, gdzie jest wyczyniec zaraz są problemy z septoriozami, brunatną plamistością liści i wyleganiem. Wyczyniec przede wszystkim uwielbia ciężkie ziemie, ale jest to już nieaktualne. Zaczyna też rosnąć na glebach lżejszych. Bardzo szybko się rozprzestrzenia - mówił dr Raffel.

Wyczyniec wschodzi nawet z głębokości 1-5 cm. Około 80 proc. następuje wschodów jesiennych, a 20 proc. wiosennych (w warunkach Niemiec). Chwast ten może wzejść nawet po upływie 10 lat, więc bank nasion w glebie jest bardzo rozwinięty.

- Wyczyniec wykazuje też odporność na herbicydy. Występuje ona w wielu krajach. W Niemczech jest 200-250 tys. ha upraw z wyczyńcem odpornym. Miotły zbożowej odpornej na środki chemiczne jest ok. 100-150 tys. ha. Straty plonu z tego tytułu wynoszą 300-600 tys. t, a straty finansowe 20-100 mln euro - mówi Raffel.