Omacnica prosowianka należy do najgroźniejszych szkodników kukurydzy i występuje w całym kraju. Zasiedla nie tylko kukurydzę, bytuje także w roślinach dziko rosnących: bylicy pospolitej, szarłacie szorstkim, komosie białej, chwastnicy jednostronnej, szczawiu, rdeście plamistym, łobodzie rozłożystej.

Walka z omacnicą prosowianką nie należy do najłatwiejszych. Ważne jest by połączyć metody zwalczania i stosować je na jak największych obszarach. Najlepsze efekty daje wykorzystanie wszystkich możliwych metod: agrotechnicznej, hodowlanej, biologicznej i chemicznej.

Monokultura sprzyja rozwojowi omacnicy prosowianki i przede wszystkim zaleca się 2-4 letnią przerwę w uprawie kukurydzy, izolację przestrzenną i właściwy płodozmian. Nie powinno uprawiać się pozostałych gatunków zbóż bezpośrednio po/przed kukurydzą, gdyż są wysoko narażone na atak patogenów z rodzaju Fusarium. Powoduje to wzrost zagrożenia w uprawie kukurydzy ze strony fuzariozy łodyg i fuzariozy kolb, dodatkowo rozwojowi chorób sprzyja żerowanie omacnicy prosowianki.

Nie bez znaczenia jest dobranie stanowiska pod siew i właściwe jego przygotowanie – zminimalizowanie czynników stresowych dla roślin, należy tu wymienić: termin siewu, zbilansowane nawożenie zwłaszcza azotem, niszczenie chwastów czy niskie koszenie słomy przy zbiorze.

W tej chwili bezwzględnie trzeba zniszczyć resztki pozostałe po zbiorze kukurydzy i w żadnym razie nie pozostawiać ich do wiosny. Takie pozostawione resztki stanowią wręcz wylęgarnię omacnicy prosowianki. Jedna samica w ciągu swojego życia składa 600 jaj, z których wylęgnie się tyle samo larw.

- Jesienne, staranne niszczenie resztek po kukurydzy jest niezmiernie istotne. Wiosenne ich przyoranie nie rozwiąże problemu z zimującymi w resztkach gąsienicami. Zaobserwowano, że w tym czasie przechodzą one na pobliskie chwasty. Przystępując do jesiennego niszczenia resztek kukurydzy warto zachęcać do podjęcia tego zabiegu gospodarzy pól sąsiednich. Liczyć się bowiem trzeba z faktem, że jeśli na sąsiednim polu resztki nie zostaną zniszczone to omacnica przejdzie na naszą kukurydzę i licznie ją zasiedli – mówił dr hab. Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej w Rzeszowie Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego na Centralnych Dniach Kukurydzy PROCAM 30.09. br. we wsi Głębokie, powiecie gnieźnieńskim w województwie wielkopolskim.

Im dokładniej słoma zostanie pocięta i rozdrobniona, tym większa szansa na zniszczenie gąsienic omacnicy prosowianki. Jeśli w glebie pozostaną dłuższe fragmenty łodyg, to w nich także często gąsienice.