Handel równoległy jest w Polsce legalny. Dopóki nie zacznie obowiązywać nowa ustawa o środkach ochrony roślin, która właśnie czeka na podpis prezydenta, jest możliwe przepakowywanie tych środków. Nowe przepisy nie będą tego dopuszczać.

Właśnie z tej grupy jest najwięcej nielegalnych preparatów. - Z badanych przez nas środków, to właśnie te pochodzące z nielegalnego handlu równoległego stanowią największy procent środków, które nie powinny być dostępne na naszym rynku - podkreśla dr Marek Miszczyk -kierownik Laboratorium Badania Jakości Środków Ochrony Roślin (LBJŚOR) IOR w Sośnicowicach.

Fałszowane są środki popularne i drogie. - Najbardziej te, które kosztują powyżej 100 zł/ha z grupy fungicydów i herbicydów. Te tańsze nie są już tak opłacalne - zauważa prof. Mrówczyński.

Rynek podrabianych pestycydów niestety wzrasta. - Spośród wszystkich próbek środków ochrony rośli badanych w LBJŚOR w ostatnim roku stwierdzono fałszerstwo w około 5 proc. przypadków.
Przypuszczalnie na rynku znajduje się przynajmniej drugie tyle fałszywych ś.o.r. Szacuje się, że średnio na świecie proceder ten dotyczy około 10 proc. preparatów - dodaje dr Miszczyk. Około 80 proc. podróbek pochodzi z Chin, część z Indii.

Z kolei Polskie Stowarzyszenie Ochrony Rośli do tej pory podawało, że fałszywki stanowią około 7 proc. rynku środków ochrony roślin. - Skala ta jednak wzrasta i według informacji Europolu w niektórych regionach Europy sięga nawet 20 proc. Nie jest powiedziane jednoznacznie, że dotyczy to Polski, ale są strategiczne regiony jak porty przeładunkowe i granice państw, gdzie ten problem jest największy. Najwięcej tych nadużyć jest właśnie w wypadku handlu równoległego - mówi Anna Tuleja - dyrektor PSOR.

Z danych opublikowanych przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa wynika, że w roku 2011 największym zagrożeniem, jakie występowało w obrocie środkami ochrony roślin, był właśnie narastający problem wprowadzania na rynek podrobionych środków ochrony roślin. Stwierdzono, iż proceder ten dotyczył 14 środków ochrony roślin, w tym 11 wprowadzanych do obrotu na podstawie zezwolenia na import równoległy. W roku 2011 analizowano również 40 próbek środków ochrony roślin dostarczonych do badań w ramach kontroli interwencyjnej. Próbki te były pobrane w wyniku zgłoszonej reklamacji dotyczącej braku skuteczności środka oraz podejrzenia o podrobienie. W 22 przypadkach przeprowadzone badania potwierdziły, że środki ochrony roślin reprezentowane przez badane próbki nie nadają się do obrotu handlowego i do użytku. W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami IOR-PIB Oddział Sośnicowice wydał 30 atestów negatywnych dla 17 środków ochrony roślin, w tym dla 11 wprowadzanych do obrotu na podstawie zezwolenia na handel równoległy - podał PIORiN.