Sejm uchwalił ustawę o środkach ochrony 25 stycznia 2013 r. Do Senatu została ona przekazana trzy dni później. Termin rozpatrzenia jej przez Senat upływa 27 lutego 2013 r. dlatego zajmie się nią Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nad czym warto popracować?

Zdaniem prof. Mrówczyńskiego zasadniczym zagadnieniem dotyczącym bezpośrednio rolników jest stosowanie obniżonych dawek, dzielenie ich i mieszanie z innymi agrochemikaliami. Jest to możliwe już od czerwca roku 2011, ale w projektowanej ustawie jednoznacznie powinien znajdować się zapis odpowiedzialności za taką aplikację środków. - Odpowiedzialność ta powinna spoczywać, i to jasno powinno być opisane w ustawie, na rolniku lub doradcy, inaczej po wejściu w życie ustawy mogą być nakładane kary na rolników - mówi prof. Mrówczyński.

W rozdziale 9 projektowanej ustawy mowa jest o opłatach sankcyjnych i przepisach karnych, gdzie w art. 76 punkt 19 napisano, że kto stosuje środek ochrony roślin niezgodnie z zawartymi w etykiecie wymaganiami, o których mowa w art. 31 ust. 1-3, ust. 4 lit. a-d lub lit. f-h rozporządzenia nr 1107/2009 - podlega karze grzywny.

Zdaniem profesora brak jednoznacznych zapisów może właśnie doprowadzić do wprowadzenia tych kar dla rolnika.

- Przepisy projektowanej ustawy o środkach ochrony roślin, są zgodne z przepisami rozporządzenia nr 1107/2009 i nie ograniczają możliwości łącznego stosowania środków ochrony roślin z innymi agrochemikaliami, a więc ewentualność taką dopuszczają. Należy jednak pamiętać, że w przypadku łącznego stosowania agrochemikaliów, producent środka ochrony roślin ponosi odpowiedzialność za ewentualne nieprawidłowe działanie przygotowanej cieczy użytkowej jedynie wtedy, gdy jej skład wynika z zastosowania zapisów zawartych w etykiecie - poinformowało nas biuro prasowe ministerstwa rolnictwa.

- Nie może być tak, że jak coś nie jest zakazane to jest dozwolone. Prawo powinno konkretnie opisywać rzeczywistość. Stąd zastosowanie innej dawki niż ta opisana w etykiecie-instrukcji będzie łamaniem prawa i rolnicy, jak nie zmieni się tych zapisów, będą ponosili z tego tytułu kary - odpowiedział na informacje ministerstwa prof. Mrówczyński.

Co jest do zmiany? Istnieje problem szczególnie wtedy, kiedy rolnicy będą dawki dzielić, wówczas można przekroczyć liczbę zabiegów, a nie przekroczyć dawki maksymalnej środka. - Rozporządzeni UE 1107 mówi wyraźnie, że należy stosować preparaty do dawki maksymalnej i nie więcej. To jest słuszny zapis. I za to trzeba karać, jak ktoś dawkę przekracza, ale też mówi wyraźnie o liczbie zabiegów. Tylko jest błąd w rozporządzeniu UE, bo powinno być tak, że dotyczy to dzielenia dawek, a nie liczby zabiegów w przeliczeniu na dawkę maksymalną. Gdy nie ma tego zapisu, to załóżmy, że preparat ma dawkę 1 l/ha i podzielimy ją na trzy równe części - to wówczas dawki maksymalnej nie przekroczymy, ale jak będzie zapis, że mamy wykonać tylko dwa zabiegi, a nie trzy - to będzie praktyk karany, że wykonał zabiegów więcej - uważa prof. Marek Mrówczyński.