PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Prof. Mrówczyński: Chrońmy rolników przed karami

Prof. Mrówczyński: Chrońmy rolników przed karami

Rządowy projekt ustawy o środkach ochrony roślin został skierowany do prac w Senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 14 lutego. - Może uda się jeszcze wprowadzić istotne dla praktyki rolniczej zmiany, które uchronią rolników przed karami. Potrzeba jednoznacznych zapisów, bo inaczej jeśli nie zastosujemy środka zgodnie z etykietą, to możemy za to zapłacić – mówi portalowi farmer.pl prof. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin PIB.



Sejm uchwalił ustawę o środkach ochrony 25 stycznia 2013 r. Do Senatu została ona przekazana trzy dni później. Termin rozpatrzenia jej przez Senat upływa 27 lutego 2013 r. dlatego zajmie się nią Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nad czym warto popracować?

Zdaniem prof. Mrówczyńskiego zasadniczym zagadnieniem dotyczącym bezpośrednio rolników jest stosowanie obniżonych dawek, dzielenie ich i mieszanie z innymi agrochemikaliami. Jest to możliwe już od czerwca roku 2011, ale w projektowanej ustawie jednoznacznie powinien znajdować się zapis odpowiedzialności za taką aplikację środków. - Odpowiedzialność ta powinna spoczywać, i to jasno powinno być opisane w ustawie, na rolniku lub doradcy, inaczej po wejściu w życie ustawy mogą być nakładane kary na rolników - mówi prof. Mrówczyński.

W rozdziale 9 projektowanej ustawy mowa jest o opłatach sankcyjnych i przepisach karnych, gdzie w art. 76 punkt 19 napisano, że kto stosuje środek ochrony roślin niezgodnie z zawartymi w etykiecie wymaganiami, o których mowa w art. 31 ust. 1-3, ust. 4 lit. a-d lub lit. f-h rozporządzenia nr 1107/2009 - podlega karze grzywny.

Zdaniem profesora brak jednoznacznych zapisów może właśnie doprowadzić do wprowadzenia tych kar dla rolnika.

- Przepisy projektowanej ustawy o środkach ochrony roślin, są zgodne z przepisami rozporządzenia nr 1107/2009 i nie ograniczają możliwości łącznego stosowania środków ochrony roślin z innymi agrochemikaliami, a więc ewentualność taką dopuszczają. Należy jednak pamiętać, że w przypadku łącznego stosowania agrochemikaliów, producent środka ochrony roślin ponosi odpowiedzialność za ewentualne nieprawidłowe działanie przygotowanej cieczy użytkowej jedynie wtedy, gdy jej skład wynika z zastosowania zapisów zawartych w etykiecie - poinformowało nas biuro prasowe ministerstwa rolnictwa.

- Nie może być tak, że jak coś nie jest zakazane to jest dozwolone. Prawo powinno konkretnie opisywać rzeczywistość. Stąd zastosowanie innej dawki niż ta opisana w etykiecie-instrukcji będzie łamaniem prawa i rolnicy, jak nie zmieni się tych zapisów, będą ponosili z tego tytułu kary - odpowiedział na informacje ministerstwa prof. Mrówczyński.

Co jest do zmiany? Istnieje problem szczególnie wtedy, kiedy rolnicy będą dawki dzielić, wówczas można przekroczyć liczbę zabiegów, a nie przekroczyć dawki maksymalnej środka. - Rozporządzeni UE 1107 mówi wyraźnie, że należy stosować preparaty do dawki maksymalnej i nie więcej. To jest słuszny zapis. I za to trzeba karać, jak ktoś dawkę przekracza, ale też mówi wyraźnie o liczbie zabiegów. Tylko jest błąd w rozporządzeniu UE, bo powinno być tak, że dotyczy to dzielenia dawek, a nie liczby zabiegów w przeliczeniu na dawkę maksymalną. Gdy nie ma tego zapisu, to załóżmy, że preparat ma dawkę 1 l/ha i podzielimy ją na trzy równe części - to wówczas dawki maksymalnej nie przekroczymy, ale jak będzie zapis, że mamy wykonać tylko dwa zabiegi, a nie trzy - to będzie praktyk karany, że wykonał zabiegów więcej - uważa prof. Marek Mrówczyński.

To uderzy szczególnie w ochronę buraków cukrowych, gdzie głównie używa się dawek dzielonych herbicydów. - Tam stosuje się kilka zabiegów, dawkę się dzieli nawet na trzy lub cztery części. W sumie jest to działanie proekologiczne, bo używa się preparatów mniej, zgodnie z dyrektywą i prawodawstwem polskim, ale przekraczając liczbę zabiegów przekroczymy prawo. Będzie to karane, ale niesłusznie, bo powinien w projektowanej ustawie być dopisek mówiący o przeliczeniu na dawki maksymalne preparatu - dodaje ekspert.

- Dodatkowy problem to fakt, że w polskim prawodawstwie nie ma ani słowa o zabiegach łączonych, gdy nie będzie zapisów w etykiecie, a takich zapisów prawie nie ma w żadnych etykietach. To wówczas rolnicy będą karani przez PIORiN, ale nie tylko, bo będą kary dotyczące Cross compliance. Będą obniżone dopłaty - dodaje.

Praktyka na takich zabiegach może tylko zyskać. Chociażby na obniżeniu liczby przejazdów po polu, łącząc zabiegi na szkodniki i choroby. To są bardzo często te same terminy aplikacji. Do tego dołożymy jeszcze dolistne dokarmianie, co prowadzi do oszczędności.

Problemem, który jeszcze zauważa specjalista, jest fakt, że w starych etykietach opisana jest jedna dawka zalecanego środka (bez przedziału stosowania, szerszego okna aplikacji). Producenci lub podmioty wprowadzające te przepisy na rynek mają okres przejściowy na dostosowanie tych etykiet-instrukcji - Zezwolenia wydane na podstawie art. 37 ust. 1, art. 49 ust. 1 i art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o ochronie roślin oraz zezwolenia, o których mowa w art. 117 ust. 1 tej ustawy, stają się zezwoleniami na wprowadzanie środków ochrony roślin do obrotu w rozumieniu niniejszej ustawy. A więc stosowanie obniżonych dawek, nie będzie zgodne z etykietą instrukcją. Zdaniem prof. Mrówczyńskiego na rynku jest bardzo dużo środków, właśnie z taką etykietą i zostanie ona zmieniona może minąć nawet 8 lat.

Ustawa o środkach ochrony określa zasady wprowadzania do obrotu i stosowania środków ochrony roślin, potwierdzania sprawności technicznej sprzętu przeznaczonego do ich stosowania, prowadzenia szkoleń w zakresie środków ochrony roślin, a także prowadzenia upraw w systemie integrowanej produkcji roślin. W tym zakresie ustawa zastąpi regulacje z 2003 r. Nowa ustawa zawiera także przepisy dotyczące gromadzenia informacji o zatruciach środkami ochrony roślin.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.156.51.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!