Zawiera w swym składzie dwie uzupełniające się substancje o różnych mechanizmach działania:

- tiachlopryd (związek z grupy chloronikotynyli) - 100 g s.a.

- deltametryna (związek z grupy pyretroidów) - 10 g s.a.

W Polsce powierzchnia uprawy rzepaku ozimego stale rośnie. W sezonie wegetacyjnym 2013 zebrano plony z powierzchni około 846 tys. ha. rzepaku ozimego, jarego i rzepiku.

Proteus 110 OD zawiera dwie różne substancje aktywne dzięki czemu działa w szerokim zakresie temperatur. Szybkość działania jest również ważnym elementem w strategii zwalczania szkodników roślin, gdyż nie powoduje "zamazania" skuteczności, co często jest spotykane w czasie stosowania insektycydów, w skład, których wchodzi jedna substancja aktywna. Osoba wykonująca zabieg, krótko po zastosowaniu oczekuje skuteczności objawiającej się widocznymi martwymi osobnikami, które można spotkać w łanie roślin, czego nie gwarantują inne insektycydy. Proteus 110 OD dzięki innowacyjnej formulacji, w skład, której wchodzą dwie substancje z różnych grup chemicznych działa bardzo szybko, a efekty w postaci martwych szkodników widoczne są jeszcze po siedmiu dniach od zastosowania.

Najpoważniejszym szkodnikiem rzepaku jest słodyszek rzepakowy. Jest to chrząszcz barwy czarnej, około 2 mm długości. W temperaturze10-15 °C chrząszcze przelatują na rzepaki zaczynają żerować, składając jaja do wnętrza pąków kwiatowych, w następstwie, czego ulegają zniszczeniu lub bardzo silnemu uszkodzeniu pąki kwiatowe. Straty w plonie mogą przekraczać często 30%. Zanotowano również całkowite zniszczenie plantacji spowodowanej przez tego szkodnika

Ponad 70 % rolników wykonuje najczęściej od jednego do dwóch zabiegów przeciwko słodyszkowi, oczekując skuteczności na poziomie 100 %.

W warunkach doświadczalnych zostało udowodnione, że utrzymanie skuteczności zwalczania słodyszka na poziomie przybliżonym do wartości 100 % przez ponad 8 dni jest niemożliwe. Zależność ta wynika z faktu, iż słodyczek rzepakowy jest szkodnikiem szybko migrującym, a co za tym idzie ciągle nalatuje, powodując tym samym pozorne zjawisko niższej skuteczności. W rzeczywistości po krótkim pobycie na plantacji traktowanej insektycydem ginie, ale w czasie tych krótkich "odwiedzin" może być zauważony przez lustrującego- w tym czasie- plantację rolnika. Najlepszym sposobem sprawdzenia, czy preparat nie zatracił swych właściwości biobójczych jest pozostawienie naczynia (np. prostokątna doniczka) w łanie roślin i sprawdzenie, czy znajdują się w nim martwe szkodniki. Jeżeli pomimo obecności słodyszka pojemniki są puste, to znaczy, że substancja aktywna zawarta w środku ochrony roślin utraciła swe właściwości i należy pomyśleć o kolejnym zabiegu- oczywiście, jeżeli rzepak jeszcze nie rozpoczął kwitnienia. W przeciwnym razie należy odstąpić od zabiegu, gdyż słodyszek staje się w fazie kwitnienia naszym "sprzymierzeńcem" i niejako pomaga w procesie zapylania rzepaku. Jak wiemy rzepak jest samopylny tylko w 70- 80 %. Pozostałe 20 - 30 % plonu pozostaje w gestii zapylaczy w tym również słodyszka, a poza tym, pszczoła miodna mając do wyboru plantacje, na których zabieg został wykonany niedawno, omija je przemieszczając się na inne traktowane we wcześniejszych terminach.