Przędziorek chmielowiec może żerować na blisko 200 gatunkach roślin. Zwykle kojarzy się go z roślinami ozdobnymi, ogrodniczymi, a także sadowniczymi. Jak sama nazwa wskazuje, ten mały pajęczak występuje również na chmielu, gdzie stanowi poważny problem w przypadku masowego pojawu i wymaga często kilkakrotnego zwalczania w sezonie wegetacyjnym.

W ostatnich jednak latach szkodnik ten zaczął poszerzać zakres swoich roślin żywicielskich o uprawy rolnicze. Przykładem takiej rośliny jest burak cukrowy, który od 2011 roku bywa lokalnie zasiedlany przez przędziorka nieraz w stopniu bardzo wysokim, co prowadzi do strat w wysokości i jakości plonu korzeni, m.in. do obniżenia zawartości cukru. Z pajęczakiem tym coraz częściej spotykają się plantatorzy buraka w całym kraju. Lokalnie opanowuje on znaczny odsetek roślin na plantacjach, np. w okolicach Kruszwicy już w 2011 roku odnotowywano pola, na których 50 proc. roślin wykazywało objawy żerowania przędziorka.

DOŁĄCZYŁA KUKURYDZA

Do grona roślin rolniczych, które w ostatnich latach „posmakowały” przędziorkowi chmielowcowi, należy zaliczyć również kukurydzę. Trudno jednak nazwać tego pajęczaka nowym szkodnikiem tej rośliny w Polsce, gdyż był on już sporadycznie notowany w latach ubiegłych w rejonie południowo-wschodniej oraz zachodniej części kraju. Obecność przędziorka chmielowca na kukurydzy nie jest również zjawiskiem wyjątkowym, gdyż w wielu krajach europejskich, a także w USA, jest on zaliczany do szkodników pojawiających się corocznie. Nowym jednak zagadnieniem jest skala, w jakiej w 2015 roku pojawił się ten pajęczak w południowo-wschodniej Polsce, a która nie była jeszcze nigdy notowana w tym regionie.

Z obserwacji Instytutu Ochrony Roślin - PIB w Rzeszowie wynika bowiem, że w sierpniu na Podkarpaciu przędziorek zasiedlał lokalnie nawet 100 proc. roślin kukurydzy (zwykle było to 10-30 proc. roślin na monitorowanych plantacjach). Pajęczak żerował zarówno na kukurydzy pastewnej, jak i na kukurydzy cukrowej. Szczególnie chętnie zasiedlał odmiany późne, w tym z cechą „stay green”, które w warunkach suszy dość dobrze sobie radziły i nie zasychały tak szybko, jak odmiany wcześniejsze. Najsilniej opanowane były pasy brzeżne plantacji, co również stwierdzano w innych uprawach, m.in. w przypadku buraka cukrowego.