Tegoroczna, 48. sesja, była najprawdopodobniej ostatnią tylko trzydniową. Liczba chętnych do zaprezentowania swoich osiągnięć w zakresie ochrony roślin od dawna przewyższa możliwości sesji w tradycyjnych ramach czasowych. Między innymi ze względów na różne decyzje dotyczące bezpieczeństwa żywności, zapadające na szczeblach unijnych, konieczne staje się określenie jednolitego stanowiska Polski, popartego praktycznie i uzasadnionego naukowo, w celu ochrony naszych rolników i wytwarzanej przez nich żywności.

Projekty ochrony

W tym roku po raz pierwszy odbył się Panel Przedsesyjny poświęcony nowym, stanowionym w Parlamencie Europejskim i Radzie UE przepisom dotyczącym obrotu i stosowania środków ochrony roślin. W przypadku wejścia w życie tych dokumentów może zostać drastycznie ograniczona liczba środków ochrony roślin dozwolonych do stosowania w UE. Wariant pesymistyczny tych decyzji – to zmniejszenie dotychczasowej liczby o około 50 procent. Może to spowodować nieopłacalność uprawy, zwłaszcza gatunków zaliczanych do tzw. upraw małoobszarowych. Przepisy te nie uwzględniają m.in. także możliwości importu równoległego środków ochrony roślin, wydawania zezwoleń tymczasowych na dopuszczenie środków ochrony roślin do obrotu. Propozycja obejmuje także zakaz wykonywania zabiegów agrolotniczych, jednak z możliwością odstępstwa od tej decyzji. Riposta polskich urzędników była natychmiastowa. Jak podkreślała na sesji Małgorzata Surawska – dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW – takie zabiegi w Polsce będą dozwolone, jednak jedynie w przypadku ochrony lasów. Domagali się tego polscy leśnicy, którzy nie mają możliwości alternatywnych metod ochrony drzewostanów.