Dzięki zapylaczom roślin owadopylnych, wśród których główną rolę odgrywają pszczoły, w skali światowej uzyskujemy ok. 200 mld euro rocznie w postaci zwiększenia i poprawienia jakości plonów. Udział pszczół w zapylaniu roślin wynosi 73 proc., trzmieli i pojedynczo żyjących błonkówek 21 proc., a pozostałych owadów 6 proc. Gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni ziemi, plony roślin owadopylnych zmalałyby o 75-90 proc. Korzyści ekonomiczne z zapylania roślin, jakie przynoszą pszczoły, przekraczają wielokrotnie wartość pozyskiwanego miodu.

NIE TYLKO MIÓD

Trudno przecenić wartość także innych produktów pszczelich, coraz częściej stosowanych jako leki. Miód, pyłek, mleczko pszczele, pierzga i propolis są niezastąpionymi medykamentami. Odpowiednio dobrane leczą lub ograniczają wiele chorób trudnych do opanowania lekami syntetycznymi, jak m.in.: dolegliwości krążenia, anemię, choroby wątroby, cukrzycę, choroby nowotworowe przewodu pokarmowego, łuszczycę, łagodny rozrost gruczołu krokowego, ograniczają choroby serca, udary mózgu, łagodzą stany pozawałowe, uodparniają na wirusa grypy i wiele innych. Pyłek kwiatowy stosowany w leczeniu niedokrwistości w wielu przypadkach działa skuteczniej niż metody konwencjonalne. U osób starszych spożywanie go ogranicza zmiany miażdżycowe.

Biorąc pod uwagę właściwości odżywcze i lecznicze produktów pszczelich, a jednocześnie zły stan zdrowotny polskich dzieci, należałoby wprowadzić do szkół miód, podobnie miało to miejsce ostatnio w przypadku jabłek.

W związku ze wzrostem areału roślin miododajnych, rzepaku i gryki oraz stosunkowo mniejszym stopniem skażenia środowiska w naszym kraju w porównaniu z krajami Europy Zachodniej Polska ma duże potencjalne możliwości rozwoju pszczelarstwa oraz poprawienia stanu zapylania roślin i zwiększenia produkcji miodu (nawet ponad 50 tys. ton rocznie).

Aby zapylenie rzepaku można było uznać za dobre, w czasie jego kwitnienia na każdy hektar plantacji powinno przypadać 4-5 rodzin pszczelich. Tymczasem nawet w rejonie Mazur, charakteryzującym się bardzo dobrymi warunkami do rozwoju pszczelarstwa, w tym okresie notuje się tylko 0,5-1 rodzinę/ha. Sytuację tę można w znacznym stopniu poprawić poprzez dalszy rozwój pszczelarstwa, czyli zwiększenie liczby rodzin pszczelich.