PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pszczoły zasługują na szczególną ochronę

Pszczoły zasługują na szczególną ochronę Fot. W. Konieczny

Autor: Jan Narkiewicz

Dodano: 24-04-2016 08:45

Tagi:

Aby zapylenie rzepaku można było uznać za dobre, na każdy hektar uprawy powinno przypadać 45 pszczelich rodzin. Ze względu na obecność tych owadów na plantacji przeprowadzanie zabiegów chemicznej ochrony roślin wymaga szczególnej ostrożności.



Dzięki zapylaczom roślin owadopylnych, wśród których główną rolę odgrywają pszczoły, w skali światowej uzyskujemy ok. 200 mld euro rocznie w postaci zwiększenia i poprawienia jakości plonów. Udział pszczół w zapylaniu roślin wynosi 73 proc., trzmieli i pojedynczo żyjących błonkówek 21 proc., a pozostałych owadów 6 proc. Gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni ziemi, plony roślin owadopylnych zmalałyby o 75-90 proc. Korzyści ekonomiczne z zapylania roślin, jakie przynoszą pszczoły, przekraczają wielokrotnie wartość pozyskiwanego miodu.

NIE TYLKO MIÓD

Trudno przecenić wartość także innych produktów pszczelich, coraz częściej stosowanych jako leki. Miód, pyłek, mleczko pszczele, pierzga i propolis są niezastąpionymi medykamentami. Odpowiednio dobrane leczą lub ograniczają wiele chorób trudnych do opanowania lekami syntetycznymi, jak m.in.: dolegliwości krążenia, anemię, choroby wątroby, cukrzycę, choroby nowotworowe przewodu pokarmowego, łuszczycę, łagodny rozrost gruczołu krokowego, ograniczają choroby serca, udary mózgu, łagodzą stany pozawałowe, uodparniają na wirusa grypy i wiele innych. Pyłek kwiatowy stosowany w leczeniu niedokrwistości w wielu przypadkach działa skuteczniej niż metody konwencjonalne. U osób starszych spożywanie go ogranicza zmiany miażdżycowe.

Biorąc pod uwagę właściwości odżywcze i lecznicze produktów pszczelich, a jednocześnie zły stan zdrowotny polskich dzieci, należałoby wprowadzić do szkół miód, podobnie miało to miejsce ostatnio w przypadku jabłek.

W związku ze wzrostem areału roślin miododajnych, rzepaku i gryki oraz stosunkowo mniejszym stopniem skażenia środowiska w naszym kraju w porównaniu z krajami Europy Zachodniej Polska ma duże potencjalne możliwości rozwoju pszczelarstwa oraz poprawienia stanu zapylania roślin i zwiększenia produkcji miodu (nawet ponad 50 tys. ton rocznie).

Aby zapylenie rzepaku można było uznać za dobre, w czasie jego kwitnienia na każdy hektar plantacji powinno przypadać 4-5 rodzin pszczelich. Tymczasem nawet w rejonie Mazur, charakteryzującym się bardzo dobrymi warunkami do rozwoju pszczelarstwa, w tym okresie notuje się tylko 0,5-1 rodzinę/ha. Sytuację tę można w znacznym stopniu poprawić poprzez dalszy rozwój pszczelarstwa, czyli zwiększenie liczby rodzin pszczelich.

Obecnie uzyskiwanie w naszym kraju ok. 17 tys. ton miodu rocznie w żadnej mierze nie zaspokaja spożycia wewnętrznego, nie mówiąc o eksporcie. Przeciętne roczne spożycie miodu w wielu krajach rozwiniętych wynosi ok. 4 kg rocznie na osobę, podczas gdy w Polsce tylko ok. 0,5 kg.

CYWILIZACJA SZKODZI PSZCZOŁOM

Ochrona środowiska naturalnego i zdrowia ludzi należy obecnie do najważniejszych problemów i winna być w centrum uwagi każdego działania. Uwagę należy zwrócić szczególnie na ochronę pszczół i innych owadów zapylających - stanowi ona bowiem problem strategiczny, jeden z filarów podniesienia bezpieczeństwa gospodarki żywnościowej.

Z tych względów w centrum uwagi Komisji Europejskiej i krajów członkowskich Unii powinna znaleźć się szczególna troska dotycząca ochrony pszczół przed różnymi zagrożeniami związanymi z rozwojem cywilizacji i skażeniem środowiska oraz wspieranie i stwarzanie możliwie najlepszych warunków pracy dla pszczelarzy.

W okresie obecnym dużym zagrożeniem dla rozwoju pszczelarstwa jest niezgodne z zaleceniami stosowanie środków ochrony roślin oraz wprowadzanie niektórych nowych substancji chemicznych bez wyników rzetelnych badań. Dotyczy to rejestracji w ostatnich latach kilku insektycydów szczególnie niebezpiecznych dla pszczół, zawierających substancję czynną z grupy neonikotynoidów (imidachlopryd, chlotianidyna bądź tiometoksam). Komisja Europejska w trosce o ochronę pszczół wydała zakaz stosowania wymienionych substancji. Ograniczenie unijne dotyczy niestosowania wymienionych substancji do zaprawiania nasion rzepaku i innych gatunków roślin nawiedzanych przez pszczoły w 2-letnim okresie niezbędnym do potwierdzenia lub wykluczenia ich szkodliwego wpływu. Okres ten właśnie się zakończył, jednak z uwagi na rozbieżność wyników zakazu nie wycofano.

Zgodnie z doniesieniami kilku autorów wspomniane insektycydy powodują inaktywację komórek mózgowych pszczół, co prowadzi do utraty orientacji w terenie, przez co owady nie potrafią odnaleźć drogi powrotnej do uli i giną. Neonikotynoidy niszczą także system immunologiczny pszczół przeciwdziałający wystąpieniu u nich chorób wirusowych, jak np. wirusa zdeformowanych skrzydeł. Występuje on powszechnie u pszczół, a przy normalnie funkcjonującym systemie immunologicznym przybiera formę nieaktywną.

GDY DOSZŁO DO ZATRUCIA

Szczególnie niebezpieczne są zabiegi chemiczne stosowane na kwitnących uprawach rzepaku przeciwko słodyszkowi rzepakowemu oraz w czasie kwitnienia roślin sadowniczych. Podawane w etykietach-instrukcjach stosowania kilkunastugodzinne okresy prewencji w przypadku niektórych insektycydów nie zabezpieczają pszczół przed zatruciem. W celu zminimalizowania zagrożenia dla pszczół i innych zapylaczy zwalczanie chemiczne słodyszka należy prowadzić na pąkujących roślinach, na których szkodnik powoduje stosunkowo największe straty, wyjadając pąki kwiatowe. Gdy rzepak jest w pełni kwitnienia, słodyszek nie powoduje już większych szkód. Zabiegi chemiczne przeciwko słodyszkowi, wzorem farmerów kanadyjskich, należy prowadzić w godzinach wieczornych, po zachodzie słońca i całkowitym zakończeniu lotu pszczół. W zasadzie należałoby wprowadzić przepis zakazujący stosowania chemicznej ochrony roślin miododajnych w czasie ich kwitnienia, gdyż dotychczas nie wynaleziono preparatu całkowicie bezpiecznego dla pszczół.

W wypadku zatrucia pszczół pszczelarz może ubiegać się o odszkodowanie. Należy niezwłocznie zawiadomić wójta, który w celu oszacowania strat powoła komisję składającą się z przedstawicieli: gminy, związku pszczelarzy, Powiatowego Inspektora Weterynarii, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Dalszy plan postępowania ustali wspomniana komisja. Gdyby doszło do zatrucia pszczół wskutek niewłaściwego chemicznego zwalczaniu komarów lub innych pasożytów ludzi, w skład komisji należy powołać także przedstawiciela Sanepidu.

Duże znaczenie w przypadku ochrony pszczół przed zatruciem pestycydami ma także dobrze ułożona współpraca między pszczelarzami i użytkownikami środków ochrony roślin. Obowiązkiem stosujących chemię jest dobra znajomość uwarunkowań prawnych związanych z problemem oraz informowanie właścicieli sąsiadujących pasiek o planowanym zastosowaniu ochrony chemicznej. Nieprzestrzeganie tych zasad może prowadzić do podobnego zdarzenia, jakie miało miejsce w miejscowości Biecz na Podkarpaciu. Przeprowadzony tam nielegalnie, bez elementarnej znajomości i przestrzegania przepisów prawnych, przeciwko komarom zabieg chemiczny niedozwolonym insektycydem zawierającym bifentrynę spowodował zniszczenie znajdujących się w pobliżu 358 rodzin pszczelich. Korzystny dla pszczelarzy wyrok sądowy w tej sprawie otworzył drogę do ubiegania się o odszkodowania.

Ważnym czynnikiem zmniejszenia ryzyka chemicznej ochrony roślin dla pszczół jest także podniesienie świadomości pszczelarzy i użytkowników środków ochrony roślin, dotyczącej zarówno ochrony pszczół, jak i osób prowadzących zabiegi. Jeżeli wielu rolników stosujących środki ochrony roślin nie przestrzega własnego bezpieczeństwa (ponieważ brak im wiedzy na ten temat), to nie będą oni także dbać o bezpieczeństwo pszczół. Stąd apel do osób i instytucji odpowiedzialnych za organizację produkcji rolniczej i ogrodniczej w kraju o organizowanie masowych szkoleń w zakresie bezpieczeństwa osobistego i ochrony pszczół podczas stosowania środków ochrony roślin oraz przepisów prawnych związanych z tym problemem.

NIE WYLAĆ DZIECKA Z KĄPIELĄ

Obecnie, jak również w latach najbliższych racjonalne stosowanie chemicznych środków ochrony roślin w wielu przypadkach nadal będzie jedyną bronią ratującą plony przed dużymi stratami. Stąd wycofywanie ze stosowania coraz większej liczby substancji czynnych, także tych mniej szkodliwych dla pszczół, należy prowadzić z dużą rozwagą i dopiero po niekwestionowanym stwierdzeniu ich szkodliwości dla środowiska.

 

Artykuł pochodzi z wydania 3/2016 miesięcznika Farmer 

Zamów prenumeratę TUTAJ

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!