Rzepak ozimy to roślina, która szczególnie mocno reaguje zniżką plonów na wszelkie jesienne zaniedbania agrotechniczne. Zbyt wyrośnięte rzepaki, zwłaszcza ze zbyt wysoko wysuniętą nad powierzchnię gleby szyjką korzeniową, są bardzo wrażliwe na przemarzanie zimą. Dlatego trzeba je skrócić za pomocą regulatorów wzrostu.

Środki te hamują rozwój chorób grzybowych oraz wzrost roślin, wpływają korzystnie na poprawę pokroju roślin, zwiększają ich korzenienie się oraz zdolność przezimowania. Poprzez ograniczenie wzrostu części nadziemnych rzepaku, doprowadza się do niższego osadzania się pąka wierzchołkowego oraz zwiększenia nie tylko systemu korzeniowego, ale również wzrostu średnicy szyjki korzeniowej, która magazynuje substancje zapasowe. Regulatory wzrostu mają też za zadanie zahamować wzrost pędów wierzchołkowych oraz poprawić kondycję roślin.

Na rynku jest wiele fungicydów pełniących funkcje regulatorów wzrostu. Zwalczają one choroby grzybowe rzepaku, w tym te najgroźniejsze jesienią; suchą zgniliznę kapustnych i czerń krzyżowych. Przeważnie aplikuj się je w fazie 4-6 (8) liścia rzepaku ozimego. Jeżeli temperatury lub faza rozwojowa roślin (mniej niż 4 liście) nie pozwala na zastosowanie fungicydów triazolowych(Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu zaleca stosowanie triazoli przy temperaturze 10-12°C), jeśli jest chłodniej, nie stosujemy tej grupy środków, wówczas można zastosować preparaty o innej substancji czynnej. Zabiegi fungicydowe dobrze jest połączyć z dokarmianiem dolistnym np. borem.

Dawka regulatora wzrostu zależy od momentu aplikacji środka oraz od warunków pogodowych i prognozowanego czasu nadejścia zimy. Trzeba też pamiętać, że w wypadku, kiedy zamierzone jest grzybobójcze zastosowanie regulatora wzrostu przeciwko chorobom (np. suchej zgniliźnie kapustnych), należy zwiększyć ilość użytego środka. Wśród środków, które mają zarówno działanie regulatorów i fungicydów są np. Toprex 375 SC i Caryx 240 SL.

Podobał się artykuł? Podziel się!