Nowoczesne środki ochrony roślin są w pełni bezpieczne, ale tylko pod warunkiem, że używa się ich zgodnie z instrukcją zawartą na etykiecie produktu. A w niej z reguły można przeczytać, że sadownik podczas zabiegów powinien nosić takie kombinezony, rękawice i gogle.

Michał Fogg, Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin: - rolnicy, z którymi rozmawialiśmy, bo przeprowadzane były badania, mówią: wiem, że trzeba chronić swoje własne zdorwie, ale wie pan jak to jest. Bo albo kombinezony są za gorące - nieprzewiewne albo nioski są niewygodne.

Tymczasem nie noszenie takich „niewygodnych akcesoriów” jest po prostu niebezpieczne dla zdrowia. Organizm jest wystawiony na działanie stężonych substancji chemicznych zawartych w środkach ochrony roślin.

Wiesław Trojanowski, dystrybutor środków ochrony roślin: - mamy środki ochrony roślin na poziomie europejskim, mamy dość wykształconych sadowników - naszych klientów, to jeżeli chodzi o ochronę zdrowia, to niestety tutaj mamy dożo do zrobienia.

Producenci środków ochrony roślin rozpoczęli kampanię mającą na celu przekonanie sadowników, że stosowanie odzieży ochronnej jest niezbędne. Na pierwszy ogień poszło polskie zagłębie owocowe, czyli region grójecko-warecki.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!