Co na pewno będzie sprawdzane z początkiem nowego roku?


- Kontroli będą poddane na pewno trzy zasadnicze, znane rolnikom - zagadnienia. Po pierwsze prowadzenie „ewidencji" zastosowanych środków ochrony roślin - teraz dokumenty w tej sprawie należy przechowywać nie przez dwa, ale przez trzy lata. Drugim elementem będą szkolenia. Osoba, która jest tzw. profesjonalnym użytkownikiem środków ochrony roślin, zobligowana jest takowe szkolenie przejść. Trzeba jednak podkreślić, że obecne przepisy z odbycia szkolenia będą dużą grupę rolników z tego obowiązku zwalniać , tj. m.in. osoby, które ukończyły szkoły, których programy nauczania zawierały zakres objęty szkoleniami Trzecim elementem będzie kontrola sprzętu do stosowania środków ochrony roślin - mówi Dariusz Wiraszka, zastępca Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Tutaj nowością będzie konieczność wykonania tzw. kalibracji. Do tej pory PIORiN sprawdzał tylko czy opryskiwacz był przebadany w stacji kontroli opryskiwaczy. Od tej chwili będzie wymagał od rolnika, żeby opryskiwacz był również kalibrowany.

Dariusz Wiraszka potwierdza, że pierwszy rok wejścia w życie nowych przepisów, będzie traktowany na zasadzie pouczeń.

- Rok 2014 będzie miał charakter przejściowy. Na pewno będzie to kontrola tych trzech elementów, o których wcześniej wspomniałem. Ale to nie znaczy, że inspektor nie będzie w trakcie kontroli pytał o płodozmian, odmiany, terminy siewu czy agrotechnikę, a więc o punkty z rozporządzenia. Zdajemy sobie sprawę, że będzie to pozyskiwanie informacji opartej nie na dokumentacji tylko na oświadczeniach rolnika, że stosuje zasady IOR. W roku 2014 będzie miało to charakter bardziej edukacyjny niż sankcyjny - podkreślił Wiraszka.

To znaczy, że kary dotyczące zagadnień z rozporządzenia integrowanej ochronie roślin będą od 2015 r.?

- Na pewno będą sankcjonowane elementy wymagane do tej pory. Natomiast żeby z całą stanowczością egzekwować od rolnika wypełnienie wszystkich zasad integrowanej ochrony i w konsekwencji nie dopełnienia ich zasad nakładać na niego sankcje w postaci mandatu czy grzywny musi on mieć przygotowane instrumenty do oceny sytuacji. Takim instrumentem są dla niego metodyki integrowanej ochrony roślin, które są przygotowywane przez instytuty badawcze. Do końca roku mają być przygotowane jeszcze takie uprawy jak pszenica, kukurydza i rzepak, dlatego już teraz mogę powiedzieć, że dopóki one nie zostaną opracowane nie będziemy wymagać tych zagadnień - tłumaczy zastępca Głównego Inspektora.