- Wraz ze wzrostem cen płodów rolnych i większego popytu ze strony rolników, którzy inwestują w rozwój gospodarstwa, zwiększył się rynek agrochemikaliów - powiedział Władysław Wojtyła, dyrektor działu Crop Protection BASF Polska.

BASF szacuje, że globalny rynek środków chemicznych dla rolnictwa w 2010 r. był wartościowany na poziomie 44,2 mld dolarów. Na ochronę upraw rolnictwo wydaje w skali globu 38,3 mld dolarów. Resztę wydatków stanowi dział non crop (np. przeciwko gryzoniom w przechowalniach) - 5,9 mld dolarów.

Porównując ostatnie lata, Wojtyła zauważył, że globalny rynek urósł wartościowo w 2010 r. o 1,1 proc. Według jego szacunków w 2011 roku wzrost był bardziej dynamiczny i sięgnął 3 - 4 proc.

Jak wygląda podział na poszczególne produkty? 44 proc. zajmują w tej strukturze herbicydy, 27 proc. insektycydy, 26 proc. fungicydy.

Największymi rynkami zbytu agrochemikaliów w roku 2010 były Stany Zjednoczone, Brazylia i Japonia.

Najwyższą sprzedaż środków ochrony roślin z wyłączeniem nasion i biotechnologii osiąga Syngenta (8878 mln dolarów), na drugim miejscu plasuje się Bayer (8136 mln dolarów), na trzecim BASF (5342 mln dolarów). Na kolejnych miejscach są firmy: Dow, Monsanto, DuPont, MAI, Nufarm, Chemical, FMC i Arysta.

Rynek środków ochrony roślin w Europie wzrósł o 5 proc., Polska zajmuje w nim 7 miejsce. U nas ten wzrost wynosi 13 proc. BASF szacuje wartość polskiego rynku na 471 mln euro w roku 2010, i na 490 mln euro w 2011 r.

Rynek agrochemiczny w Europie napędzają przede wszytskim kraje ze wschodu naszego kontynentu. Na przykład rynek Niemiecki skurczył się o 12 proc. 

W światowym wzroście sprzedaży pestycydów kluczowe miejsca zajmują państwa z obszarów najszybciej się rozwijających, Azji i Ameryki Południowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!