Omacnica prosowianka z roku na rok staje się coraz większym problemem na plantacjach nie tylko kukurydzy, lecz także i innych roślin uprawnych, m.in. chmielu, prosa, rabarbaru, papryki, a ostatnio nawet malin! Owad ten bardzo dobrze "czuje się" w warunkach glebowo-klimatycznych Polski, a sprzyja mu wszechobecność pól kukurydzy niemal w każdym zakątku kraju. Kukurydza to obecnie jedyna roślina żywicielska, na której omacnica prosowianka masowo się namnaża i skąd często migruje na inne rośliny żywicielskie.

CO SPRZYJA EKSPANSJI O MACNICY W POLSCE?

Czynników wpływających na wzrost populacji tego gatunku można doliczyć się kilkunastu, niemniej to ich łączne oddziaływanie sprawia, że owad staje się coraz groźniejszym przeciwnikiem. "Sukces" związany z utrzymaniem pozycji najgroźniejszego szkodnika kukurydzy omacnica zawdzięcza przede wszystkim swojej biologii. Potrafi dostosować się do mniej sprzyjających warunków środowiska (zwłaszcza termicznych), cechuje się długim okresem występowania na kukurydzy (od czerwca do października/listopada), zimuje na polach pokukurydzianych (w słomie kukurydzy i chwastach grubołodygowych), odznacza się wysoką płodnością (samica składa do 400-600 jaj), a w szczególności jej gąsienice prowadzą ukryty tryb życia - wewnątrz tkanek roślin, co sprawia, że są mniej narażone na wrogów naturalnych, warunki pogodowe, a zwłaszcza działania z zakresu ochrony roślin podejmowane przez człowieka.

Z uwagi na dużą szkodliwość, która nie ogranicza się już tylko do najcieplejszych regionów Polski (tak było jeszcze 15-20 lat temu), konieczne staje się zwalczanie omacnicy na coraz większej liczbie plantacji w południowej i środkowej części kraju, w tym nawet na niektórych polach położonych w rejonach północnych, gdzie lokalnie owad uszkadza d o 15-20 proc. roślin.

POGODA ZMIENNYM SPRZYMIERZEŃCEM

O tym, że nie jest to zawsze zadanie łatwe, przekonał się każdy, kto szkodnika już zwalcza. Dużo bowiem zależy od pogody, która determinuje lot szkodnika, składanie jaj, a potem wylęg gąsienic i intensywność ich żerowania. Pogoda ponadto wpływa także na zastosowane metody biologicznego oraz chemicznego zwalczania - może zwiększać ich skuteczność bądź przeciwnie - obniżać ją.

To, że warunki meteorologiczne mogą niekiedy pokrzyżować działania człowieka, po części pokazuje..

Cały artykuł w najnowszym październikowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!