- Na początku 2012 rok zapowiadał się bardzo korzystnie. Po pierwsze rolnicy mieli wysokie dopłaty bezpośrednie, po drugie stan ozimin również był zadawalający - przypomniał na konferencji Jacek Brol, kierownik marketingu w dziale Crop Protection firmy BASF Polska.

Niestety pogoda, a zwłaszcza brak okrywy śnieżnej przy jednoczesnych niskich temperaturach, spowodował, że wiele plantacji, zwłaszcza w centralnej Polsce, musiało zostać przyoranych.

- Po tych negatywnych sygnałach z terenu oczekiwaliśmy dużego spadku rynku w naszej branży. W pierwszej kolejności pomyśleliśmy, że spadnie zużycie pestycydów z zbożach, przede wszystkim zmniejszy się zastosowanie herbicydów - głownie jednoliściennych, fungicydów i regulatorów wzrostu. Prognozowaliśmy wówczas, że spadnie też rynek środków grzybobójczych w uprawach rzepaku. Za to przewidywaliśmy wzrost zużycia herbicydów w kukurydzy, a także herbicydów na chwasty dwuliścienne w zbożach - mówił Brol.

Czas jednak zweryfikował te dane. Okazało się, że rolnicy mimo strat inwestowali w swoje pola. Może było to wynik regionalizacji tych uszkodzeń, bo dotknęły one przede wszystkim rejonów o intensywnej produkcji rolniczej, takich jak Kujawy czy Wielkopolska. Może jest to kwestią, że farmerzy coraz częściej stosują pełną ochronę.

- Rynek środków ochrony roślin zaskoczył nas samych i wzrósł w kraju o blisko 9 proc., Gdyby nie było wymarznięć wzrost ten moim zdaniem wyniósłby 15 proc. - dodał Jacek Brol.

Jak poinformował specjalista, polski rynek przekroczył wartość 2 mld zł w dystrybucji. Najwięcej w porównaniu z rokiem ubiegłym, zyskała kukurydza - 42,4 proc., na kolejnym miejscu fungicydy rzepakowe - 19,1 proc., następnie fungicydy w sadach - 19,1 proc. Straciły za to takie produkty jak fungicydy zbożowe (-12,2 proc.), herbicydy warzywne (-9,1 proc.), a także fungicydy w warzywach (-3,5 proc. ).

- Po tym sezonie widać, że rolnicy inwestują i nie tylko ci duzi , ale wzrosty też są widoczne w mniejszych gospodarstwach - podkreślił Brol.

Podobał się artykuł? Podziel się!