Z początkiem tego roku funkcjonuje u nas Integrowana Ochrona Roślin, która pozwala ograniczyć stosowanie chemicznych środków ochrony roślin do niezbędnego minimum i w ten sposób ograniczyć presję na środowisko naturalne oraz chroni bioróżnorodność środowiska rolniczego. Ten ostatni aspekt poruszany jest właśnie w programie Syngenta. Wysianie mieszanki nasion z takich gatunków jak: gorczyca biała, facelia błękitna, gryka zwyczajna i seradela, jak informuje firma jeszcze w tym roku zapewni 60 ha kwitnących pól, które swoim nektarem będą służyły owadom zapylającym do późnej jesieni.

Kolejne mieszanki - do obsiewania nieużytków i pasów zieleni między uprawami koncern udostępni rolnikom na wiosnę.

Akcja jest częścią międzynarodowego programu Operation Pollinator, który zainicjowała Syngenta, by tworzyć na całym świecie siedliska przyjazne dla pszczół. Rozwiązania w ramach Operation Pollinator sprawdziły się już m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii i we Francji.

Jak podaje firma niezależny monitoring, badający rezultaty akcji, wykazał, że w ciągu trzech lat populacja trzmieli wzrosła o 600 proc., a liczebność innych owadów zwiększyła się nawet dwunastokrotnie. Dodatkowo obszar obsiany roślinami kwitnącymi stanowi bezpieczne miejsce dla zwierząt i ptaków, które żyją w okolicy.

- Rolnictwo konwencjonalne i bioróżnorodność mogą współistnieć. Zapewniając pszczołom przyjazne miejsce, gdzie owady mogą zdobywać pożywienie, nie tylko chronimy środowisko, ale także przyczyniamy się do poprawy wydajności i jakości upraw - mówi Izabela Wawerek, dyrektor ds. korporacyjnych w firmie Syngenta i koordynator akcji Operation Pollinator w Polsce.

Według szacunków ponad 80 proc. europejskich upraw zależy bezpośrednio od zapylania przez owady. Wartość owadów zapylających dla globalnego ekosystemu to ok. 150 mld euro w skali roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!