- KPD tematycznie uwzględnia wszystkie działania kluczowe dla implementacji Dyrektywy 128/2009 i w tym znaczeniu jest dobrze przygotowany. Problemem natomiast jest nie to, co znalazło się w Krajowym Planie Działania, ale skąd wziąć środki na jego realizację. Środki finansowe są potrzebne nie tylko do realizacji nowych działań, ale także do kontynuacji tych prowadzonych od wielu lat. Dyrektywa 128/2009 w artykule 4 mówi wyraźnie "Państwa członkowskie opisują w swoich krajowych planach działania, w jaki sposób będą wdrażały środki zgodnie z art. 5-15", a w artykule 13 "Państwa członkowskie ustanawiają lub wspierają ustanowienie wszelkich warunków niezbędnych do wdrożenia integrowanej ochrony roślin. W szczególności zapewniają one, aby użytkownicy profesjonalni mieli do dyspozycji informacje i narzędzia do monitorowania organizmów szkodliwych i podejmowania odpowiednich decyzji, jak również usługi doradcze w zakresie integrowanej ochrony roślin". Zatem to na państwie Polskim ciąży obowiązek stworzenia odpowiednich systemów i zapewnienia rolnikom narzędzi umożliwiających stosowanie integrowanej ochrony roślin, co wiąże się z określonymi nakładami finansowymi - mówi portalowi farmer.pl dr Ewa Matyjaszczyk z Instytutu Ochrony Roślin PIB.


Zdaniem specjalistki przykładem działań kluczowych do wdrożenia integrowanej ochrony roślin wymagających zaplecza finansowego jest na przykład system prognozowania i rejestracji agrofagów istnieje w Polsce od dawna. Pierwszym agrofagiem objętym sygnalizacją i oceną szkodliwości już w latach pięćdziesiątych była stonka ziemniaczana. W latach siedemdziesiątych w Instytucie Ochrony Roślin opracowano kompleksowy system prognoz, rejestracji agrofagów i sygnalizacji zabiegów oraz metody wykonywania obserwacji dla poszczególnych organizmów szkodliwych.


- System ten stawiał polską ochronę roślin w czołówce krajów europejskich. W chwili obecnej brakuje jednak środków finansowych na zapewnienie dalszego działania tego sytemu i istnieje niebezpieczeństwo, że w przededniu wprowadzenia obowiązku stosowania integrowanej ochrony roślin ulegnie on likwidacji - dodaje dr Matyjaszczyk.