Pisaliśmy już o planach KE na temat wycofania wielu substancji czynnych i ich skutków. Konkretne substancje czynne, które mogą być wycofane, opisane są na łamach magazynu Farmer nr. 2 2016 r. w artykule „Czarno to widzę”.

My na portalu farmer.pl sukcesywnie będziemy podawać wyniki ekspertyzy „Skutki potencjalnego wycofania wybranych substancji czynnych dla upraw polowych i sadowniczych w Polsce” przygotowanej przez Kleffmann Group na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin. Skupimy się najpierw na uprawie rzepaku, następnie w kolejnych artykułach na innych przebadanych roślinach.

W uprawie rzepaku może być wycofanych aż 9 substancji czynnych fungicydów, takich jak: metkonazol, difenkonazol, protikonazol, tetrakonazol, tebukonazol, karbendazym, tiofanat metylowy, prochloraz i tiuram.

- Wycofanie fungicydów przyczyni się do szybkiego powstawania odporności chorób grzybowych na pozostałe preparaty. Rezygnacja z wszystkich fungicydów z grupy triazoli – wykazujących długotrwałe działanie na grzyby i zastąpienie ich innymi spowoduje wzrost liczby zabiegów ochrony roślin, co zwiększy koszty ochrony – napisał w komentarzu na temat wycofania środków prof. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin PIB.

Według propozycji chcą wycofać też siedem substancji zawartych w insektycydach: lambda-cyhalotryna, beta-cyflutryna, chlotianidyna, deltametryna, esfenwalerat, imidachlopryd, tiachlopryd. Mają one za zadanie zwalczać jesienne szkodniki rzepaku, chowacze i słodyszek rzepakowy.

- Definitywnie zrezygnowanie z neonikotynoidów spowoduje, że nie będzie zapraw nasiennych zwalczających szkodniki jesienne. Usunięcie fungicydu tiuram sprawi, że rzepak będzie wysiewany w Polsce bez żadnej zaprawy nasiennej, co jest sprzeczne z integrowaną ochroną roślin – dodał prof. Mrówczyński.

Również zwalczanie chwastów może być bardzo ograniczone. Można się spodziewać wycofania sześciu substancji czynnych w uprawie rzepaku: glifosat, glufosynat amonowy, fluazyfop-P-butylowy, chlopyralid, pikloram, dimetenamid P.

Jak to zdaniem ekspertów wpłynie na opłacalność produkcji rzepaku w Polsce? Zdecydowanie zmniejszy konkurencyjność, gdyż koszty produkcji mogą wzrosnąć od 837 do 1255 zł/ha. Straty w jakości plonu mogą obniżyć się o 20-50 proc., a samego plonu o 10-30 proc.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!