Uszkodzenia powodowane przez słodyszka rzepakowego we wczesnych fazach pąkowania rzepaku przekładają się na najwyższe straty w plonie. Na skutek żerowania szkodnika w pąkach kwiatowych mogą występować problemy z zakwitaniem rzepaku. Późniejsze żerowanie, kiedy rzepak kwitnie to przede wszystkim mniej pyłku dla zapylaczy.

Na nadchodzący koniec tygodnia synoptycy przewidują ocieplenia nawet ok. 20°C co wiązać się będzie ze wzmożoną aktywnością szkodników, w tym słodyszka rzepakowego. Konieczny jest zatem monitoring upraw pod kątem obecności szkodników i w tym celu najlepiej wykorzystać żółte naczynia. Próg ekonomicznej szkodliwości dla słodyszka rzepakowego w fazie zwartego kwiatostanu to 1 chrząszcz na roślinie.

W tej chwili na poboczach oraz w uprawach kwitną chwasty: przetaczniki, gwiazdnica pospolita, fiołki polne. Dlatego decydując się na zabieg insektycydowy, należy brać pod uwagę fakt, że ocieplenie powoduje większy ruch nad plantacjami uprawnymi nie tylko szkodników, ale także owadów zapylających.

Tymczasem czas kwitnienia chwastów oznacza moment zwalczania słodyszka rzepakowego, a z uwagi na ochronę pszczół, przy doborze insektycydu każdorazowa konieczne jest zwrócenie uwagi na toksyczność preparatu i jego okres prewencji.

Dobierając preparaty do zwalczania słodyszka rzepakowego trzeba zwrócić uwagę na panującą temperaturę. Poniżej 20°C przy umiarkowanym ataku (3-9 osobników na roślinie) można zastosować pyretriody. Przy takiej liczebności słodyszka rzepakowego sięgnąć można po neonikotynoidy.

Zawracać powinno się uwagę na wrażliwość szkodnika na substancję czynną. Im jest większa, tym zachodzi mniejsze prawdopodobieństwo nabycia odporności przez słodyszka rzepakowego w kolejnym pokoleniu. Słodyszek jest słabo odporny na tau-fluwalinat (pyretriod), acetamipryd i średnio na tiachlopryd (neonikotynoidy). Te substancje czynne niszczą także chowacze.