Nalot słodyszka rzepakowego może być powodem bardzo dużych strat, zwłaszcza w plantacjach osłabionych, które dominują w tym roku. W wyniku żerowania rzepaki mogą nie zakwitnąć, gdyż u roślin, będących w słabszej kondycji, jest mocno ograniczona zdolność regeneracji uszkodzeń. Późniejsze żerowanie, kiedy rzepak kwitnie, to przede wszystkim mniej pyłku dla zapylaczy.

W tej chwili kwitną chwasty: przetaczniki, gwiazdnica pospolita. Skok temperatur pobudził do kwitnienia jasnoty oraz tobołki polne, tym samym wzmógł się ruch owadów zapylających nad plantacjami uprawnymi, zwłaszcza tam, gdzie nie stosowano jesiennego oprysku herbicydowego.

Dobrze, jeśli w uprawie rzepaku zabieg odchwaszczania był przeprowadzony, bowiem czas kwitnienia chwastów oznacza moment zwalczania słodyszka rzepakowego. Z uwagi na ochronę pszczół, przy doborze insektycydu każdorazowa konieczne jest zwrócenie uwagi na toksyczność preparatu i jego okres prewencji.

Próg ekonomicznej szkodliwości dla słodyszka rzepakowego w fazie zwartego kwiatostanu to 1 chrząszcz na roślinie, a w fazie luźnego kwiatostanu 3-5 chrząszczy na roślinie. Dobierając preparaty do zwalczania słodyszka rzepakowego, trzeba zwrócić uwagę na panującą temperaturę i dobrze jest kierować się wrażliwością szkodnika na substancję czynną. Im większa wrażliwość, tym mniejsze prawdopodobieństwo nabycia odporności w kolejnym pokoleniu szkodnika.

Dołącz do dyskusji na forum.farmer.pl  Zabierz głos w temacie: chowacze, słodyszek i...

Podobał się artykuł? Podziel się!